Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

Szczecin artykuł

Załoga nie chce strajkować

ToT, Kurier Szczeciński,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Prośbę o zakończenie pogotowia strajkowego i powrócenie do rozmów skierowali do związkowców pracownicy szczecińskiego Miejskiego Zakładu Komunikacji. Tylko w zajezdni Pogodno podpisało się pod nią ok. 100 osób. Spór zbiorowy u tramwajarzy trwa od grudnia, a rozmowy zerwano kilka tygodni temu.
- To inicjatywa 3 osób i nawet się im nie dziwię. Powiem więcej: popieram, bo w końcu spór nie powinien trwać w nieskończoność - tłumaczy Bogdan Rojek z "Solidarności". - Prośba o podjęcie rozmów jest zrozumiała, tyle że niczego nie zmieni.

Związkowcy twierdzą, że nowych propozycji płacowych się nie spodziewają. Dyrekcja podniosła od kwietnia płace 90 zł dla motorniczych i 50 dla pozostałych pracowników. Kolejne 90 zł firma "dołoży" od października. Związkowcy chcą, by dodatkowo pensje wzrosły o 100 zł od czerwca.

- Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego ma wzrost płac o ok. 300 zł, tak samo jest w spółkach autobusowych - przypomina Bogdan Rojek. - Dlaczego mamy być gorsi?

Ale dyrekcja MZK uważa, że na więcej firmy w tym roku nie stać. Trzeba inwestować w modernizację tramwajów, remonty torów, wymianę torowisk i sieci. W firmie miał być wdrożony system motywacyjny i premie kwartalne, ale wobec sprzeciwu związkowców nie ma o tym na razie mowy.

Dyrekcja akcji pracowników, proszących związkowców o przerwanie pogotowia strajkowego, komentować nie chce. Władze miasta w spór się nie mieszają. MZK jest zakładem budżetowym i według oficjalnych danych jego pracownicy są jednymi z najlepiej zarabiających w tego typu firmach. Jednocześnie układ zbiorowy premiuje pracowników z wieloletnim stażem, a nie pozwala zaproponować godziwych zarobków krócej pracującym. To powoduje, że chętnych do pracy brak, a motorniczowie wyjeżdżają do Irlandii i Norwegii. Zdecydowana większość tych, co zostali, przyjmie jednak propozycje podwyżek w wersji proponowanej przez dyrekcję i konfliktu nie chce. Mimo że w referendum na początku roku zdecydowała inaczej.

źródło: Kurier Szczeciński

1 komentarz