Szczecin artykuł

info Tramwaje w Kujawsko-Pomorskiem - część 3: Bydgoszcz

Jacek Kalicki, 1.08.2011

dodane 1.08.2011, godz. 11:05 przez zdjęcie profilowe użytkownika MQ MQ; zmodyfikowane 1.08.2011, godz. 11:17

Bydgoszcz jest miastem, które pod względem liczby mieszkańców prawie dorównuje Szczecinowi. Mimo to bydgoska sieć tramwajowa liczy tylko 29 km. Wkrótce jednak będzie miała więcej, a to za sprawą odbudowy trasy do dworca głównego. Choć może bardziej adekwatne byłoby określenie budowa nowej trasy, ponieważ tylko na pewnym odcinku ulicy Dworcowej jej przebieg pokrywać się będzie ze starą trasą. Nowa trasa pobiegnie przez budowany most nad Brdą i ulicę Naruszewicza, a połączy się z istniejącą siecią w okolicach ronda Grunwaldzkiego.
Prace przy budowie rozjazdów spowodowały wstrzymanie ruchu na trasie do Wilczaka oraz dość dziwaczną sytuację z linią 3. Otóż "trójka" została skierowana do Lasu Gdańskiego, czyli kursuje dokładnie po trasie "jedynki", którą z kolei... zawieszono. Nie prościej było zawiesić "trójkę", a zwiększyć częstotliwość "jedynki"? Z pewnością przyczyna takiego stanu rzeczy leży w uwarunkowaniach bydgoskiego systemu "A+T". System ten polega na tym, że pasażer może na jednym bilecie (w Bydgoszczy obowiązują bilety jednorazowe) korzystać z przejazdu łączonego tramwajem i autobusem na określonych liniach i na określonych odcinkach. Przede wszystkim system dotyczy linii kursujących do Fordonu i umożliwia jazdę tramwajem linii 3 i dalej autobusami linii 70, 72, 74 i 65 lub w druga stronę. Zatem na pętli "Wyścigowa" można przesiąść się z autobusów 70, 72, 74 lub 65 na tramwaj, ale tylko linii 3. Korzystając z linii 1 lub 7 trzeba skasować nowy bilet. System "A+T" obowiązuje także na trasach w stronę Osowej Góry (tramwaj 3 + autobusy 71 i 77) oraz Łęgnowa (tramwaj 6 + autobusy 73 i 76).

Z racji swojej roli w systemie komunikacyjnym linia 3 kursuje najczęściej: co 7-8 minut w szczycie i poza nim oraz co 10 minut wieczorem i w dni wolne od pracy.

W szczycie częstotliwością dorównuje jej tylko linia 4, jednak poza szczytem kursuje ona co 15 minut, zaś wieczorem i w dni wolne co 20 minut.

Linie 2, 6 i 8 kursują w szczycie co 15 minut, zaś w pozostałych godzinach tak często jak linia 4.

Pozostałe dwie linie kursują tylko w dni powszednie i to nawet nie od rana do wieczora. Linia 7 co 15 minut w godz. 5-19, zaś linia 9 to już taki ogryzek kursujący co 24 minuty w godz. 5-8 i 13-16. Z powodu takiej częstotliwości brak jest jakiejkolwiek koordynacji "9" z "6" na trasie do Stomilu. Często najpierw jedzie "6" do Łęgnowa, a parę minut za nią "9" kończąca trasę dwa długie przystanki wcześniej.

Linie 7 i 9 obsługiwane są solówkami, zaś pozostałe podwójnymi składami 805-tek. Wyjątkiem są dwie brygady na liniach 2 i 3, które obstawiają Pesy 122N. Dość ryzykownym posunięciem było wpisanie w rozkładach obu brygad jako niskopodłogowe, ponieważ wystarczy mały defekt i w roli niskopodłogowca występuje duet 805Na+805Na. Tak zresztą się stało jednego dnia mojego pobytu na linii 3.

Tabor tramwajowy MZK Bydgoszcz składa się z 1 wagonu 105NW (224), 115 wagonów 805Na z lat 1977-1990 (zakres numeracyjny 225-361), 2 mocno zmodernizowanych w 2003 r. wagonów 805Na (362+363, ex 255+256) oraz 2 niskopodłogowych wagonów 122N z 2008 r. (364, 365).

Interesującym pomysłem jest pewien schemat modernizacji bydgoskich składów. Otóż w wagonie doczepnym likwidowane są trzecie drzwi i kabina motorniczego oraz wstawiana większa ilość foteli niż w wagonie motorowym, także w układzie 2+1. Wagon motorowy pozostaje 4-drzwiowy, zatem skład ma nie 6 ani 8 drzwi, a dokładnie 7. Takich składów zaobserwowałem kilkanaście.

Niemal wszystkie bydgoskie tramwaje jeżdżą w tradycyjnych kremowo-czerwonych barwach, ale z niewielką korektą tego schematu - mianowicie fartuch 805-tek malowany jest na niebiesko. W ten sposób przemalowano już znaczną większość wagonów. Czerwony fartuch zaobserwowałem zaledwie na kilkunastu wagonach, niewiele jest także wagonów w reklamach. Wyjątkiem kolorystycznym są 4 najnowsze wagony, na których dominują barwy biała i niebieska, a tylko wąski pasek jest czerwony.

Moją uwagę zwróciła jeszcze fatalna integracja tramwajów i autobusów w zakresie lokalizacji przystanków na ulicy Gdańskiej, którą kursują tramwaje, zaś autobusy ją przecinają. Jednak w punktach przecięcia nie ma przystanków ani tramwajowych, ani autobusowych. Chęć przesiadki wiąże się z około 500-metrowymi przymusowymi spacerami.

Plany rozbudowy sieci to nie tylko realizowana już trasa do dworca kolejowego. Sztandarowym hasłem wyborczym powtarzanym od lat jest budowa tramwaju do Fordonu. Choć jest to legenda podobna do szczecińskiego tramwaju na Prawobrzeże, to pojawiła się szansa na jej urzeczywistnienie, oczywiście przy pomocy środków unijnych. Nawet przy ulicy Rejewskiego ustawiono tablicę informacyjną z planowanym przebiegiem trasy.

Z mniejszych inwestycji planowanych od przysłowiowych wieków jest połączenie Zbożowego Rynku z rondem Kujawskim. Jest to naprawdę krótki odcinek, który można przebyć na piechotę w 7 minut. Dla porównania jazda tramwajem trwa 17 minut, ponieważ trzeba najpierw dojechać ul. Toruńską do ul. Perłowej, a następnie wrócić ul. Wojska Polskiego. Połączenie to stworzyłoby alternatywną trasę do osiedli mieszkaniowych na Wyżynach i Kapuściskach.

Bydgoszcz jest warta polecenia tym, którzy lubią tramwaje w otoczeniu zieleni. Jest tam sporo odcinków poprowadzonych niezależnie od ulic, np. trasa przez Babią Wieś, trasa na Łęgnowo, okolice ulicy Perłowej, a także pętle w lesie, np. Las Gdański i Wilczak.

Źródła:
www.mzk.bydgoszcz.pl
www.zdmikp.bydgoszcz.pl
phototrans.eu

8 komentarzy