Forum

Symulator wagonu NGT6Kr

wysłane przez MQ 0

W Krakowie powstaje symulator krakowskiego wagonu NGT6Kr. Projekt jest o tyle ciekawy, że nie będzie to kolejny program komputerowy, który pozwala na "jazdę" tramwajem przez monitorem komputera. Tym razem będzie można poczuć się jak prawdziwy motorniczy, siedząc przed kopią pulpitu wagonu w skali 1:1. Obraz scenerii będzie wyświetlany na specjalnym ekranie umieszczonym przed szybami kabiny.

Więcej o projekcie można poczytać pod adresem http://transportszynowy.200.pl/symulator/index.html

wysłane przez leks 15

mkubien napisał(a):

> W Krakowie powstaje symulator krakowskiego wagonu NGT6Kr. > Projekt jest o tyle ciekawy, że nie będzie to kolejny program > komputerowy, który pozwala na "jazdę" tramwajem przez > monitorem komputera. Tym razem będzie można poczuć się jak > prawdziwy motorniczy, siedząc przed kopią pulpitu wagonu w > skali 1:1. Obraz scenerii będzie wyświetlany na specjalnym > ekranie umieszczonym przed szybami kabiny.

--> To nie wypali, przecież jak to zrobią to tylko dla siebie. Moim zdaniem to nierealne, chyba, że ktoś by to produkował na większą skale. A poza tym model powstaje bodaj przy wspólpracy z Edwardem - twórcą ATSu i za pomocą tego urządzenia będzie mozna grac.

wysłane przez MQ 0

lex napisał(a):

> --> To nie wypali

Co nie wypali?

> przecież jak to zrobią to tylko dla siebie.

A ja nie mówię, że robią dla kogoś. Po prostu chłopaki mają fajny pomysł i na razie trzymają się zamierzeń. Zobaczymy, jaki będzie ostateczny efekt.

wysłane przez LLUZNIAK

mkubien napisał(a):

> A ja nie mówię, że robią dla kogoś. Po prostu chłopaki mają fajny > pomysł i na razie trzymają się zamierzeń. Zobaczymy, jaki będzie > ostateczny efekt.

Jak będzie taki jak w Berlinie (od razu zaznaczam, że znam go tylko z opowiastek/opisów), to taki sprzęt ma szansę przetrwania, a nawet zdobycia popularności nie tylko wśród MKM'ów ;)

wysłane przez MQ 0

LLUZNIAK napisał(a):

> Jak będzie taki jak w Berlinie (od razu zaznaczam, że znam go tylko > z opowiastek/opisów)

No właśnie nie udało nam się go zaliczyć na 125-leciu. Za duża kolejka była, a wchodziło max 20 osób :-(

wysłane przez LLUZNIAK

mkubien napisał(a):

> No właśnie nie udało nam się go zaliczyć na 125-leciu. Za duża > kolejka była, a wchodziło max 20 osób :-(

A za sterami tramwaju się chociaż przejechaliście? :> Czy też nie dało się dopchać?

wysłane przez MQ 0

LLUZNIAK napisał(a):

> A za sterami tramwaju się chociaż przejechaliście? :> Czy też nie dało > się dopchać?

Niestety, nie przejechaliśmy się ani tramwajem, ani autobusem (przejechać się NG313, ehhh). Raz, że były długaśne kolejki, dwa, że cała atrakcja była płatna (wprawdzie tylko 3 euro, ale zawsze), a trzy - bariera językowa. Głupio by było rozbić berliński pojazd, bo się nie zrozumiało, co się do ciebie mówi ;-)

PS. Jeśli chodzi o symulator tramwajowy w Berlinie, link dla tych, którzy nie wiedzą, o czym mówimy - http://tiny.pl/g6pk (auf Deutsch oczywiście).

wysłane przez LLUZNIAK

mkubien napisał(a):

> Niestety, nie przejechaliśmy się ani tramwajem, ani autobusem > (przejechać się NG313, ehhh). Raz, że były długaśne kolejki, dwa, że > cała atrakcja była płatna (wprawdzie tylko 3 euro, ale zawsze), a trzy > - bariera językowa. Głupio by było rozbić berliński pojazd, bo się nie > zrozumiało, co się do ciebie mówi ;-)

No ja tam mógłbym poświęcić te 3 ojro (jakbym był), tylko ten tłok... Poza tym znając moje szczęście nawet jakbym wszystko rozumiał to i tak ktoś by mi w tego NG313 wjechał ;)

wysłane przez MQ 0

LLUZNIAK napisał(a):

> No ja tam mógłbym poświęcić te 3 ojro (jakbym był), tylko ten tłok... > Poza tym znając moje szczęście nawet jakbym wszystko rozumiał to i tak > ktoś by mi w tego NG313 wjechał ;)

No tak, znając Twoje możliwości przyciągania innych pojazdów, to tak :-P Tym bardziej, że na placu było naprawdę tłoczno, bo oprócz NG313 można było się przejechać też piętrusem, Mercem Citaro, jakąś deską chyba i czymś tam jeszcze (nie pamiętam, czy była Solniczka). W każdym razie przynajmniej 5 autobusów w kółko jeździło. A, i żeby nie było - to nie były takie zwykłe autobusy, tylko jakieś pojazdy szkoleniowe. Po prawej stronie stanowiska kierowcy znajdowało się drugie stanowisko, również wyposażone w kierownicę i pedały.