Phobos napisał(a):

> A i zjazdy/dojazdy nie doskwieraja tak bardzo :-)

Ale kierowcę trzeba było zmienić. Ten, co jeździł na G w SPAK, mieszka na Słonecznym. Kończył rano, stawiał wóż w SPAD i szedł do domu na kilka godzin ;)