Forum

info Zeroemisyjne autobusy trafią do Szczecina

Szczecin otrzymał ponad 20 mln zł na zakup nowych autobusów. Podpisana została umowa z Centrum Unijnych Projektów Transportowych na dofinansowanie zakupu zeroemisyjnych autobusów. 8 nowych pojazdów trafi do naszego miasta w 2021 roku.

Zeroemisyjne autobusy trafią do Szczecina

wysłane 2 miesiące temu przez zdjęcie profilowe użytkownika Waszka Waszka 2

A Klonowica wciąż oczekuje Ursusów... ;)
Re: Zeroemisyjne autobusy trafią do Szczecina

wysłane 2 miesiące temu przez zdjęcie profilowe użytkownika MlodyS53 MlodyS53 50

Waszka napisał(a):
A Klonowica wciąż oczekuje Ursusów... ;)

Bardzo dobrze. Umowa podpisana. Nie można jej teraz zerwać do czasu aż nie minie odpowiedni okres.

Na tym forum piszę o swoich zainteresowaniach, nie o pracy.
Zeroemisyjne tylko na papierze...

wysłane 2 miesiące temu przez zdjęcie profilowe użytkownika Czarny87 Czarny87 3

Zeroemisyjne autobusy w Polsce to fikcja. Ile potrzeba węgla do wyprodukowania odpowiedniej ilości prądu dla jednego autobusu? To samo z tramwajami, ile węgla trzeba zużyć żeby zasilić sieć w Szczecinie? Fajnie, że kupią ( o ile podpiszą umowe z kimś kto będzie w stanie zrealizować zamówienie) ale zeroemisyność to tylko teoria w tym wypadku...
Re: Zeroemisyjne tylko na papierze...

wysłane 2 miesiące temu przez zdjęcie profilowe użytkownika bprog bprog 0

Czarny87 napisał(a):
Zeroemisyjne autobusy w Polsce to fikcja. Ile potrzeba węgla do wyprodukowania odpowiedniej ilości prądu dla jednego autobusu? To samo z tramwajami, ile węgla trzeba zużyć żeby zasilić sieć w Szczecinie? Fajnie, że kupią ( o ile podpiszą umowe z kimś kto będzie w stanie zrealizować zamówienie) ale zeroemisyność to tylko teoria w tym wypadku...

Po pierwsze - nawet jeżeli prąd w sieci pochodził w 100% z węgla (a nigdy tak nie jest), to i tak elektrownie ze względu na swoją efektywność emitują mniej szkodliwych związków do atmosfery niż silnik spalinowy.
Po drugie, co ważniejsze - przesuwa to miejsce emisji zanieczyszczeń z rozproszonego po całym mieście, wśród ludzi - do oddalonego od zabudowań, skoncentrowanego, z wyprowadzeniem kominem z filtrami, rozwiewającym pozostały syf na wielkie odległości, uzyskując o wiele mniejsze stężenie. I to właśnie o to chodzi w zeroemisyjności - że autobus nie truje tego powietrza, gdzie jeździ.
Re: Zeroemisyjne tylko na papierze...

wysłane 2 miesiące temu przez zdjęcie profilowe użytkownika Luke_Police Luke_Police 147

bprog napisał(a):
Po drugie, co ważniejsze - przesuwa to miejsce emisji zanieczyszczeń z rozproszonego po całym mieście, wśród ludzi - do oddalonego od zabudowań, skoncentrowanego, z wyprowadzeniem kominem z filtrami, rozwiewającym pozostały syf na wielkie odległości, uzyskując o wiele mniejsze stężenie. I to właśnie o to chodzi w zeroemisyjności - że autobus nie truje tego powietrza, gdzie jeździ.

Tylko coś kosztem czegoś. Autobusy elektryczne produkowane obecnie nie osiągają wskaźników eksploatacji takich jak zwykłe Diesle. Chodzi głównie o konieczność zapewnienia im przerw koniecznych dla naładowania baterii (przerw podczas których autobus spalinowy jeździ). A rozkłady jazdy w Szczecinie jedynie na kilku liniach podmiejskich PKS-u takie dłuższe przerwy zapewniają. Zauważ, że przewoźnikowi takiemu jak SPAK się nie opłaca eksploatować elektryka, bo musi wystawić więcej taboru i więcej kierowców by obsłużyć daną linię, a stawka za wozokilometr nie jest wcale wyższa tam gdzie jeździ bardziej ekologiczny autobus.

Technik serwisu :)
Re: Zeroemisyjne tylko na papierze...

wysłane 2 miesiące temu przez zdjęcie profilowe użytkownika bprog bprog 0

To prawda, natura elektryków wymusza inny sposób projektowania rozkładu. Na przykład na 75, gdzie na co dzień goni się opóźnienia i postój na przystanku końcowym często polega na otwarciu i zamknięciu drzwi - przy obecnej technologii nie da rady tam wcisnąć czysto elektrycznych autobusów.
Re: Zeroemisyjne tylko na papierze...

wysłane 2 miesiące temu przez zdjęcie profilowe użytkownika lukaszenko lukaszenko 10

bprog napisał(a):
To prawda, natura elektryków wymusza inny sposób projektowania rozkładu. Na przykład na 75, gdzie na co dzień goni się opóźnienia i postój na przystanku końcowym często polega na otwarciu i zamknięciu drzwi - przy obecnej technologii nie da rady tam wcisnąć czysto elektrycznych autobusów.

Da radę - pod warunkiem dołożenia kolejnych 10 brygad i zatrudnieniu kolejnych 20 kierowców.