marcinek napisał(a):

> Facet i tak wygrał aż sie zdziwiłem ze doszedł do tego > autobusu :)

Tak :) On nas zobaczył z jakiegoś podwórka przy Borsuczej, a potem wsiadł na rower i gonił przez jakieś pół kilometra. Maryś zawsze lubi tropić sensację... jest chyba najbardziej znaną osobą w Wielgowie i okolicy :]

--- Po prostu Volvo :)