Jacek napisał(a):

> Tak :) On nas zobaczył z jakiegoś podwórka przy Borsuczej, a > potem wsiadł na rower i gonił przez jakieś pół kilometra. Maryś > zawsze lubi tropić sensację... jest chyba najbardziej znaną > osobą w Wielgowie i okolicy :]

Widać kogo okolice:P Tylko czemu od takich "znanych" osób czuć tak bardzo alkoholem?