Forum

Jeszcze o inwestycjach

zablokowany

wysłane przez Pepe 90

W dzisiejszym "Kurierze" można przeczytać artykuł o inwestycjach drogowych planowanych w naszym mieście na 2007 r. Jako, że nie jest on w znacznej części związany z KM pozwolę sobie zacytować tylko fragmenty, które mówią o funduszach na Komunikację:

"Prawie 19 mln zł miasto przeznaczy w przyszłym roku na zakup i modernizację taboru i remont torowisk. Najwięcej pieniędzy zostanie wydanych na kupno sześciu wagonów-doczep przeznaczonych do współpracy z tramwajami typu 105N2k/S/2000 i 21 używanych wagonów tramwajowych KT4Dt (płatność rozłożona jest na 7 lat). Planuje się też modernizację siedmiu jeżdżących już po Szczecinie wagonów - wymianę poszycia, wyposażenia elektrycznego, drzwi, pantografów itp. W ramach tej inwestycji wykonany zostanie również m. in. remont torowiska na Ku Słońcu i zajezdni tramwajowych MZK. Ponadto w 2007 r. planuje się przygotowanie niezbędnych opracowań, dokumentacji przetargowej i ekspertyz niezbędnych do rozpoczęcia robót zasadniczych oraz wykup gruntów w ramach inwestycji nazywanej "Budowa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju". Na przygotowanie się do właściwego rozpoczęcia prac miast wyda w przyszłym roku 6,6 mln zł. [...] Podobną kwotę (7,9 mln zł) miasto wyda w przyszłym roku na dalszą modernizację skrzyżowania ul. Ku Słońcu-Derdowskiego-Europejska. W ramach tej inwestycji przebudowane zostanie torowisko i powstanie rondo. Prace zostaną ukończone w 2007 r.

W artykule jest także wspomniana przebudowa ulic Niemierzyńskiej, Arkońskiej i Spacerowej (2,5 mln zł bez pomocy UE na wykonanie dokumentacji projektowej). Plany konkretne, tylko ciekawe ile z tego uda się do końca zrealizować...
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.

wysłane przez Luke_Police 151

man751 napisał(a):

> W artykule jest także wspomniana przebudowa ulic > Niemierzyńskiej, Arkońskiej i Spacerowej (2,5 mln zł bez > pomocy UE na wykonanie dokumentacji projektowej).

Właśnie mnie to trochę dziwi, że jeżeli już wydają pieniądze na remonty torowistk to ciągle na ulicę Ku Słońcu. Skrzyżowanie to akurat sprawa zrozumiała, skoro zaczęli, to muszą skończyć, ale zamiast wymieniać pozostałe odcinki, lepiej byłoby przeznaczyć pieniądze na remont choćby fragmentu torów na Piastów albo Boh. Warszawy. Zdaję sobie sprawę, że na wiele metrów torów nie wystarczy, ale skoro mamy Tatry na linii 9, to wypadałoby najgorszy odcinek na tej trasie doprowadzić do rozsądnego stanu. Po takim remoncie czas przejazdu Tatrą na tym odcinku skróciłby się o minutę :)

-- I tym sposobem w Policach pozostanie pół Ikarusa 280 - Pogotowie techniczne #743.

Technik serwisu :)

wysłane przez Mario ?

Luke_Police napisał(a):

> Właśnie mnie to trochę dziwi, że jeżeli już wydają > pieniądze na remonty torowistk to ciągle na ulicę Ku > Słońcu.

No to się nie dziw. Wkońcu trasa "ósemki" ma być wg. MZK linią modelową.

> Skrzyżowanie to akurat sprawa zrozumiała, skoro > zaczęli, to muszą skończyć, ale zamiast wymieniać > pozostałe odcinki, lepiej byłoby przeznaczyć pieniądze na > remont choćby fragmentu torów na Piastów albo Boh. Warszawy. > Zdaję sobie sprawę, że na wiele metrów torów nie > wystarczy, ale skoro mamy Tatry na linii 9, to wypadałoby > najgorszy odcinek na tej trasie doprowadzić do rozsądnego > stanu. Po takim remoncie czas przejazdu Tatrą na tym odcinku > skróciłby się o minutę :)

Przydałoby się. Pokaż to urzędnikom UM, bo oni chya tego nie widzą. ;-(

-- 400 moich zdjęć w galerii już za mną :-)

wysłane przez yoss83

Bella napisał(a):

> Wkońcu trasa "ósemki" ma być wg. MZK > linią modelową.

To niech jeszcze znajdą się pieniądze na wydłużenie jej trasy do Geanta, bo tak kończy się jakoś bez sensu

wysłane przez Phobos 17

> ale zamiast wymieniać > pozostałe odcinki, lepiej byłoby przeznaczyć pieniądze na > remont choćby fragmentu torów na Piastów albo Boh. Warszawy.

Jak Unia dała pieniądze na Ku Słońcu, to trzeba je spożytkować na Ku Słońcu.

Nauczycie się tego w końcu ludzie, czy nie? :-/

-- Mourn the losses - because there are many, but celebrate the victories - because there are few

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.

wysłane przez MQ 0

Phobos napisał(a):

> Jak Unia dała pieniądze na Ku Słońcu, to trzeba je > spożytkować na Ku Słońcu.

No tak, ale chyba nic nie stało na przeszkodzie, żeby zamiast pisać wniosek o kasę na Ku Słońcu, napisać o kasę na Bohaterów Warszawy czy gdzieś tam indziej. No ale wiadomo, już po wszystkim, możemy sobie marzyć.

wysłane przez Phobos 17

> No tak, ale chyba nic nie stało na przeszkodzie, żeby zamiast > pisać wniosek o kasę na Ku Słońcu, napisać o kasę na > Bohaterów Warszawy czy gdzieś tam indziej.

O tym, że MZK wybije sobie z głowy nie do końca zdrową wizję, w której to "8" jest najważniejszą linią tramwajową możemy zapomnieć, więc stoimy przed wyborem: UM szykuje jeden, porządny wniosek o kase na Ku Słońcu, lub dwa kiepskie wnioski na Ku Słońcu i _coś_jeszcze_

To chyba wolałbym nie ryzykować, że kasy nie zobaczymy wcale.

-- Mourn the losses - because there are many, but celebrate the victories - because there are few

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.

wysłane przez torwid 64

mkubien napisał(a):

> No tak, ale chyba nic nie stało na przeszkodzie, żeby zamiast > pisać wniosek o kasę na Ku Słońcu, napisać o kasę na > Bohaterów Warszawy czy gdzieś tam indziej. No ale wiadomo, już > po wszystkim, możemy sobie marzyć.

Tylko przed napisaniem wniosku, dotyczącego torowiska w konkretnej ulicy, miejscy urzędnicy prosili MZK o konsultacje i wskazanie najważniejszych potrzeb. A MZK najwidoczniej wskazało to, co wskazało, czyli Ku Słońcu. Poza tym pamiętajcie, że mówimy o kasie ze ZPORR, czyli wniosek pisano jakieś 2-3 lata temu. A wtedy nikomu sie nie śniło o Tatrach na 9.

-- Przełożony ma ZAWSZE rację, niestety...

Przełożony ma ZAWSZE rację, niestety...

wysłane przez leks 15

torwid napisał(a):

> Tylko przed napisaniem wniosku, dotyczącego torowiska w konkretnej > ulicy, miejscy urzędnicy prosili MZK o konsultacje i wskazanie > najważniejszych potrzeb. A MZK najwidoczniej wskazało to, co > wskazało, czyli Ku Słońcu.

Nie ździwiłbym się gdyby wskazali same Ku Słońcu i nic więcej

> Poza tym pamiętajcie, że mówimy o > kasie ze ZPORR, czyli wniosek pisano jakieś 2-3 lata temu. A wtedy > nikomu sie nie śniło o Tatrach na 9.

To, że może kiedyś przyjdzie ktoś mądry i będzie chciał zakupić do MZK niskopodłogowce też nie wpadło im do głowy. No dobra, ale miasto, prezydent też bylo jakie było... wieć zobaczymy co będzie teraz. Za prawie 250 mln, które może dostaniemy z UE można przyklepać kilka ulic ( reszta pojdzie na niskopodlogowce ).

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez Mareczek 1

lex napisał(a):

> > Poza tym pamiętajcie, że mówimy o > > kasie ze ZPORR, czyli wniosek pisano jakieś 2-3 lata temu. A wtedy > > nikomu sie nie śniło o Tatrach na 9.

2-3 lata temu MZK co najwyżej wiedziało, że taki tabor istnieje, ale nikt nie myślał o tym, że trafią one do Szczecina. Można powiedzieć, że wszystko się zaczęło z rok temu.

> To, że może kiedyś przyjdzie ktoś mądry i będzie chciał zakupić > do MZK niskopodłogowce też nie wpadło im do głowy.

Najpierw to może zajmijmy się torowiskami, bo co Ci z niskopodłogowca, skoro po 3 latach będzie to rozsypujący się złom.

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez leks 15

Mareczek napisał(a):

> Najpierw to może zajmijmy się torowiskami, bo co Ci z > niskopodłogowca, skoro po 3 latach będzie to rozsypujący się złom.

Sęk w tym, że dotychczas nie zjamowaliśmy sie ani jednym ani drugim. Tylko jeśli MZK w swoich potrzebach nie zgłosiło np. miastu, że sypie się Żołnierska, Boh. Wawy, Piastow, SIkorskiego czy inne ulice trudno sie dziwic ze miasto ich nie wyremontowało... Po co opowiadacie mity, że niskopodłogowiec odrazu się rozleci. Tramwaj jak tramwaj, przejedzie i niszczy się jak 105N czy inne - no zależy jeszcze kto wyprodukował dany wagon i jaki jest solidny... Na pewno lepszy wizerunek dla miasta stwarzałyby wagony niskopodłogowe od starych konstrukcji, a chyba dla pasazera tory az tak wazne nie sa jak to jakim pojazdem jedzie.

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez konjo 4

lex napisał(a):

> Na pewno lepszy wizerunek dla miasta stwarzałyby wagony niskopodłogowe > od starych konstrukcji, a chyba dla pasazera tory az tak wazne nie sa > jak to jakim pojazdem jedzie.

Czyli wracamy do ulubionego i przegadanego na wszystkie sposoby tematu... tabor się sypie, 6 doczep ma dotrzeć w niesprecyzowanej przyszłości, malowanie jakby ucichło, modernizacje się wloką, tory są w rozsypce, zajezdnie nie przystosowane do nowoczesnych pojazdów, sieć się rwie co chwila, słupy się walą... a my dalej żyjemy wizją niskopodłogowca. Od tak choćby jeden, nawet jakby często nie wyjeżdżał... tak tylko, żeby był... Zważywszy na całą infrastrukturę wypadałoby tylko zapytać: po co?

-- I tried to see it your way.

So never mind the darkness.

wysłane przez leks 15

konjo napisał(a):

> Zważywszy na całą > infrastrukturę wypadałoby tylko zapytać: po co?

W 2070 kiedy będziemy dziadkami też mnie o to zapytasz? Od czegoś trzeba zacząć, bo co do czego "nic nam nie potrzeba".

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez MQ 0

lex napisał(a):

> Od czegoś trzeba zacząć, bo co do czego "nic nam nie potrzeba".

Fajnie, tylko każde normalne przedsiębiorstwo, a miasto to takie większe przedsiębiorstwo, musi patrzeć przyszłościowo. Należy zrobić kalkulację, czy przypadkiem koszty remontów rozlatujących się na zdewastowanych torach niskopodłogowców w krótkim czasie nie przewyższą kosztu remontu torowiska. Jeśli okaże się, że przewyższą, to wiadomo, że niskopodłogowców nam nie trzeba dopóki nie uporządkuje się infrastruktury. Bo argumenty, że niskacz nam potrzebny dla szpanu, nie grają tutaj żadnej roli. Naprawdę czasem trzeba myśleć racjonalnie i marzenia dopasować do rzeczywistości i możliwości.

wysłane przez leks 15

mkubien napisał(a):

> Fajnie, tylko każde normalne przedsiębiorstwo, a miasto to takie > większe przedsiębiorstwo, musi patrzeć przyszłościowo. Należy > zrobić kalkulację,

No tak, jak wiemy dla ZDiTM przeprowadzenie jakichkolwiek badań czy kalkulacji jest bardzo trudne i wymaga dużej ilości czasu. Oby tylko ta kalkulacja nie przewyższyła kosztów nowych niskopodłogowych wagonów :D, więc może albo nie robić kalkulacji, albo wagonów w ogole nie kupować :D.

> Bo argumenty, że niskacz nam > potrzebny dla szpanu, nie grają tutaj żadnej roli. Naprawdę czasem > trzeba myśleć racjonalnie i marzenia dopasować do rzeczywistości i > możliwości.

Szpanu? Tu chodzi o wizerunek miasta, dostęność tramwajów dla osób niepełnosprawnych czy inne rzeczy. Marzenia? Najwyraźniej dla ZDiTM, MZK i miejskich urzędników również jest to głupie marzenie mieszkańców, którzy wiecznie tylko narzekają. No cóż no to pomarzmy sobie jeszcze...

Dobra faktycznie chyba troche już schodzimy z tematu wątku więc lepiej zakończyć dyskusje nt. obecnego stanu torowisk taboru i tego co trzeba kupić, bo to dyskusja, ktora i tak niestety nic nie da :(.

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez MQ 0

lex napisał(a):

> No tak, jak wiemy dla ZDiTM przeprowadzenie jakichkolwiek badań czy > kalkulacji jest bardzo trudne i wymaga dużej ilości czasu.

Stwierdzenie "Jak wiemy, lex wie wszystko najlepiej" będzie zawierało mniej więcej tyle samo prawdy. Pomijając to, że nie wiem, co ma do tego wszystkiego ZDiTM.

> Szpanu? Tu chodzi o wizerunek miasta, dostęność tramwajów dla osób > niepełnosprawnych czy inne rzeczy.

Wizerunek miasta = szpan.

> Marzenia?

Tak, marzenia. Marzenia, które niektórzy chcą zrealizować bez względu na wszystko.

Ja też chciałbym mieć niskopodłogowe tramwaje. Ale jednocześnie bardzo bym nie chciał, żeby po roku od ich wejścia do eksploatacji MZK było zmuszone do zrobienia im za moje pieniądze remontu kapitalnego, bo jakiś urzędnik w magistracie stwierdził kiedyś "Co tam kiepskie torowiska, jakoś to będzie. Pokażemy przynajmniej, jak dbamy o mieszkańców. A jak się wagony nie sprawdzą, to je komuś po cichu pożyczymy, jak Łódź". Dlatego dziś kategorycznie mówię "nie" niskopodłogowcom.

Możesz nie wierzyć w to, że tramwaje niskopodłogowe są delikatniejsze niż normalne. Ale możesz spojrzeć na nasze niskopodłogowe autobusy. Gdybyśmy mieli porządne drogi, to te pojazdy by wyglądały inaczej. A ponieważ mamy dziurę na dziurze, to jest jak jest, a pracownicy SPPK ogłaszają, że średniopodłogowe lepsze, bo się nie rozsypią.

wysłane przez Phobos 17

> Szpanu? Tu chodzi o wizerunek miasta, dostępność tramwajów dla osób > niepełnosprawnych czy inne rzeczy.

Świetnie. To ja się stanowczo domagam wybudowania Kosmodromu Wyspa Pucka! Przecież tu chodzi o wizerunek miasta, dostępność turystyki kosmicznej dla mieszkańców oraz "inne rzeczy"!

ROTFL!

-- Mourn the losses - because there are many, but celebrate the victories - because there are few

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.

wysłane przez konjo 4

lex napisał(a):

> W 2070 kiedy będziemy dziadkami też mnie o to zapytasz? > Od czegoś trzeba zacząć, bo co do czego "nic nam nie potrzeba".

Nie po prostu zapytam się jak chcesz podnieść wagon o długości 26-32 metrów, kiedy nasze przeguby mają 18-19, zapytam się jak chcesz w miarę sprawnie przestawiać zwrotnice w miejscach gdzie są sanki, a we współczesnym niskim wagonie pantograf zwykle jest pośrodku... i może będę złośliwy, ale na koniec zapytam się jak niskopodłogowy wagon ma jeździć, po: "pręcie imitującym szynę"?

-- I tried to see it your way.

So never mind the darkness.
lex napisał(a):

> W 2070 kiedy będziemy dziadkami...

Chyba Ty, ja już raczej będę użyźniał glebę, a rodzina być może dojedzie do mnie nowo otwartą linią tramwajową w kierunku Bronowickiej :D

-- Przełożony ma ZAWSZE rację, niestety...

Przełożony ma ZAWSZE rację, niestety...

wysłane przez Mareczek 1

lex napisał(a):

> Sęk w tym, że dotychczas nie zjamowaliśmy sie ani jednym ani drugim.

Tabor się sam modernizuje na WNT, a w nocy ufoludki napawają łuki i wymieniają co jakiś czas szyny :>

> Po co opowiadacie mity, że niskopodłogowiec odrazu się rozleci.

To nie jest mit, to jest prawda!

> Tramwaj jak tramwaj, przejedzie i niszczy się jak 105N czy inne

A teraz zobacz na zmodernizowane "stopiątki", które były robione pare lat temu. Jeżeli wyremontujesz tory, wagony też się będą zużywać, ale nie w takim stopniu jak teraz. I taki niskopodłogowiec, czy nawet Tatra pojeździ Ci 20-25 lat, a nie 10-15.

> Na > pewno lepszy wizerunek dla miasta stwarzałyby wagony niskopodłogowe > od starych konstrukcji, a chyba dla pasazera tory az tak wazne nie sa > jak to jakim pojazdem jedzie.

Nieeee, wcale... To że człek lata z jednej na drugą to phi, co tam :D

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez leks 15

Mareczek napisał(a):

> Nieeee, wcale... To że człek lata z jednej na drugą to phi, co tam > :D

To, że sie nauczył latać i mu się chce latać po wagonie to już jego problem ;). 105N i 102Na kołyszą się mocno, ale niskopodłogowy czy zmodernizowany wagon o wiele mniej.

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez MQ 0

lex napisał(a):

> niskopodłogowy [...] wagon o wiele mniej.

Niskopodłogowce mają to do siebie, że wyczuwają każdą nierówność. Wpływ na to mają na pewno mniejsze koła. Przykład mieliśmy kilka lat temu, gdy na każdym kursie krakowski Bombardier zaliczał z hukiem jakiś uskok na Krzywoustego, którego stopiątką nijak się nie dało wyczuć.

wysłane przez Phobos 17

> To, że sie nauczył latać i mu się chce latać po wagonie to już > jego problem ;).

Świetna metoda dyskusji - jak zabraknie argumentów, to walnąć jakimś idiotyzmem...

> 105N i 102Na kołyszą się mocno, ale niskopodłogowy > czy zmodernizowany wagon o wiele mniej.

Taaaaak? A kiedy po raz ostatni jechałeś np. w drugim wagonie składu 105Ng/S na odcinku Odzieżowa - Rayskiego? Jest tam taki fajny łuk, na którym motorniczy lubią wcisnąć "gaz do dechy". Polecam. Jak wybijesz sobie zęby o poręcz, to przestaniesz wypisywać bzdury.

-- Mourn the losses - because there are many, but celebrate the victories - because there are few

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.

wysłane przez TCT

W tej dyskusji padają argumenty że nowy tabor na skutek zaniedbań technicznych w infrastruturze szybko się rozleci, ok zgoda, ale czemu nikt nie podniósł sprawy obsługi technicznej taboru? To że większość tramwajów jest w stanie jakim jest to oczywiście również zasługa naszych "wspaniałych torowisk" ale przecież 102-jki nie rozleciały się chyba masowo ze wstydu, po tym jak zdecydowano o zakupie tatr? Pomijając moją specyficzną składnię chodzi mi o o poziom kultury technicznej mechaników z MZK, co o niej sądzicie? Może wpierw należałoby zatrudnić prawdziwych fachowców? ;-)

-- Nazwę swego psa "Irasiad"

wysłane przez Mareczek 1

TCT napisał(a):

> Może wpierw > należałoby zatrudnić prawdziwych fachowców? ;-)

Fachowcami to oni są, ale oprócz umiejętności trzeba też potrafić ich motywować do pracy (jakości). Co do "102-jek", sądze, że tutaj z góry zapadła decyzja "naprawiajcie aby to tylko mogło jeździć".

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez mmm

TCT napisał(a):

> chodzi mi o o poziom kultury technicznej > mechaników z MZK, co o niej sądzicie? Może wpierw > należałoby zatrudnić prawdziwych fachowców? ;-)

Poziom kultury technicznej machaników MZK nie jest najgorszy. Problemem jest nadzór nad nimi, czyli kadra zarządzająca wydająca polecenia i je egzekwująca. Od miechanika nie zależy np. niedobór części zamiennych.Oczywiście zadrzają sie przypadki niesumiennych pracowników ale to wyjątki (słynny artykuł Phobosa o "flachowcach" z Niemierzyna). Dobrym przykładem jest tu WNT gdzie dokonuje sie modernizacji. Do samego ich wykonania ich nie ma większych zastrzeżeń, ale pamietamy jak sie ślimaczyły z powodu braku na czas częsci. Z zatrudnieniem "prawdziwych fachowców" byłby jeszcze więszky problem, bo gdzie znaleść ludzi z doświadczeniem?

wysłane przez leks 15

mmm napisał(a):

> Poziom kultury technicznej machaników MZK nie jest najgorszy. > Problemem jest nadzór nad nimi, czyli kadra zarządzająca > wydająca polecenia i je egzekwująca. Od miechanika nie > zależy np. niedobór części zamiennych.

Wiadomo, że od kadry, mechanicy wykonują polecenia. Ciekawią mnie jeszcze lakiernicy i sprzątaczki/sprzątacze. Czy nie chce im się myć 102Na czy maja polecenie ich nie myć. Lakier czy co to tam jest, farba? w 102Na jest w takim stanie, że szkoda dawać, no owszem mamy te wagony wycofywać, ale to jest powód, by tak okropnie je zaniedbywać? Najgorsze to, że ten okropny stan wizualny, o który chyba troche łatwiej zadbać niż o stan techniczny dotyczy właściwie wszystkich wagonów.

> Dobrym przykładem jest tu WNT gdzie dokonuje sie > modernizacji. Do samego ich wykonania ich nie ma większych > zastrzeżeń, ale pamietamy jak sie ślimaczyły z powodu braku > na czas częsci.

Zadam pytanie: Czy dostawą części zajmuje się MZK czy WNT? Swoją drogą WNT powinno być normalnym zakładem naprawczym w który wagony powinny odwiedzać na bieżąco - żeby nie było prowizorki takiej jak teraz... kiedy ostatnio na WNT była jakaś 102Na? Troche schodząc z tematu musze powiedzieć, że wbrew pozorom najgorsze torowisko w miescie jest na dojeździe do WNT - naliczyłem tam 10 pękniętych szyn. Może dlatego tak rzadko wysyłaja tam wagony, bo boją się, że się wykoleją?

> Z zatrudnieniem "prawdziwych fachowców" byłby jeszcze > więszky problem, bo gdzie znaleść ludzi z doświadczeniem?

A może MZK myśli, że ludzie będą charować za grosze? Bo za marne pieniądze nikt nie będzie stawał na głowie, a nie wierze, że dużo tym ludziom od spraw technicznych płacą.

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez (użytkownik usunięty)

lex napisał(a):

> niż o stan techniczny dotyczy właściwie wszystkich wagonów.

I jak słusznie zauważyłeś nie ma odstępstwa w tym i wszystkie wagony traktuje się równo. Tzn nie myje.

> Zadam pytanie: Czy dostawą części zajmuje się MZK czy WNT?

Zapewne zależy do czego. Do tego co stoi na WNT zamawia sobie WNT a do napraw bieżących na zajezdniach zamawia sobie MZK

> A może MZK myśli, że ludzie będą charować za grosze? Bo za

O i tu jest typowo polskie podejście do sprawy

> marne pieniądze nikt nie będzie stawał na głowie, a nie

Chyba wie do jakiej roboty i za ile się najął. Skoro się najął na takich warunkach to ma robić porządnie, i to nie jest żadne stawał na głowie, wysokosć płacy a jej sumienność jej wykonywania to są die zupełnie różne sprawy, ale niestety nie w Polsce (nie mogę napisać ze nie dla Polaków, bo Polacy potrafią pracować sumiennie tyle że w GB i innych tego typu "rajach")

-- Volvo ponad reszte busów :)

wysłane przez leks 15

MC napisał(a):

> Chyba wie do jakiej roboty i za ile się najął. Skoro się > najął na takich warunkach to ma robić porządnie, i to nie jest > żadne stawał na głowie, wysokosć płacy a jej sumienność jej > wykonywania to są die zupełnie różne sprawy, ale niestety nie w > Polsce (nie mogę napisać ze nie dla Polaków, bo Polacy potrafią > pracować sumiennie tyle że w GB i innych tego typu "rajach")

Mi się wydaje, że musisz mieć bardzo dobrze, albo z koleji jeszcze nie pracować. No przykro mi, ale jeśli bym zarabiał grosze, ale nie byłoby innej roboty w okolicy to zatrudniłbym się zapewne w MZK, a jeśli moje wynagrodzenie by mnie do pracy nie zachęcało to tak samo jak mój pracodawca ma mnie w czterech literach - tak samo i ja jego. W GB pracują sumienniej, bo porównaj sobie zarobki takiego przynieś, podaj, napraw, pozamiataj w MZK i mechanika w GB.

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez MQ 0

lex napisał(a):

> jeśli moje wynagrodzenie by mnie do pracy nie zachęcało to > tak samo jak mój pracodawca ma mnie w czterech literach - tak samo i > ja jego

W normalnej firmie bardzo szybko wyleciałbyś na zieloną trawkę z takim podejściem.

wysłane przez leks 15

mkubien napisał(a):

> W normalnej firmie bardzo szybko wyleciałbyś na zieloną trawkę z > takim podejściem.

Nawet jakbym wyleciał, zatrudniliby potem pewnie jeszcze gorszego "lenia", ktory tez nic by nie zrobil, potem kolejnego i w konsekwencji dlatego MZK tak wygląda. A zreszta MZK to normalna firma? Popukałbym troche, tramwaj by pojechał, potem na mieście by sie zepsuł i tak w kółko :(. Co jakiś czas może ktoś by pomarudził żebym się bardziej przyłożył.

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.

wysłane przez MQ 0

lex napisał(a):

> A zreszta MZK to normalna firma?

No właśnie nie. Dlatego jest jak jest.

wysłane przez LLUZNIAK

lex napisał(a):

> Mi się wydaje, że musisz mieć bardzo dobrze, albo z koleji jeszcze > nie pracować.

Pisze to ten, co przepracował już pół życia... Ehhh...

> W GB pracują sumienniej, bo porównaj sobie zarobki takiego > przynieś, podaj, napraw, pozamiataj w MZK i mechanika w GB.

Biorąc pod uwagę siłę nabywczą pieniądza (czyt. "cenę życia" w danym kraju) zarobki w UK, czy też Irlandii wcale nie są takie wysokie w porównaniu do naszych (szczególnie w popularnej ostatnimi laty Anglii). Różnice wynoszą od 4 do 10%, a należy wziąć pod uwagę, że osoby tam pracujące często utrzymują jeszcze rodzinę w kraju, więc to co zostaje im na sprawy inne niż wydatki bieżące czasem bywa niższe, niż przy pracy w Polsce. Problem tkwi w czymś innym... Człowiek który tam pojedzie (często jeszcze zachwycony wysoką pensją przeliczoną tylko według kursu na złotówki, który nie wziął pod uwagę kosztów utrzymania, itd.) i zacznie pracować bardzo szybko dostrzega, że aby się utrzymać w pracy należy ją szanować niezależnie od tego jak duży, czy też mały dochód przynosi - bo ta praca jest i pozwala się utrzymać (bo wiedzą, że państwo nie będzie im po jej utracie nadskakiwać jak w PL). A u nas taki jeden z drugim jest często obrażony na państwo, że pracuje w spółce państwowej (czy tam miejskiej), że nie ma pensji prezesa i że na dodatek każą mu co jakiś czas coś zrobić (wiadomo jak to jest w sektorze publicznym - nie oszukujmy się, że zwykle braków kadrowych/nadmiaru pracy tam nie ma). I to jest cała różnica, a nie fakt, że tu są "marne pieniądze", a tam kraj miodem płynący (ale z mojej strony koniec tematu, bo już narobiłem tu wystarczająco dużo OT).

wysłane przez (użytkownik usunięty)

lex napisał(a):

> Mi się wydaje, że musisz mieć bardzo dobrze, albo z koleji jeszcze

A mi się nie wydaje tylko wiem, że Tobie sie za dużo wydaje.

> nie pracować. No przykro mi, ale jeśli bym zarabiał grosze, ale > nie byłoby innej roboty w okolicy to zatrudniłbym się zapewne w

To możesz niepracować - nikt nie zmusza. Jeszcze tylko zlikwidować zasiłki trzeba i zaraz ilość bezrobotnych spadnie (zasilki wyplacać po przepracowaniu na rzecz miasta określonej ilości czasu)

> MZK, a jeśli moje wynagrodzenie by mnie do pracy nie zachęcało to > tak samo jak mój pracodawca ma mnie w czterech literach - tak samo i

Jestem przekonany że MZK nie ma swoich pracownikow w 4 literach a nawet jest nadopiekuńcze.

> ja jego. W GB pracują sumienniej, bo porównaj sobie zarobki takiego > przynieś, podaj, napraw, pozamiataj w MZK i mechanika w GB.

I tam płaci sie za sumienna prace, na leni nie ma miejsca. A tu jest jak jest między innymi dzięki temu że nadal panuje żę czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy.

EOT!

-- Volvo ponad reszte busów :)

wysłane przez mike_1994

lex napisał(a):

> W GB pracują sumienniej,

Pracowałeś?

> bo porównaj sobie zarobki takiego

Wiem ile może zarabiać anglik. Podam przykład: Polak - zarabia ok. 1500zł Bilet kosztuje go 3zł Anglik - zarabia ok. 7500zł Bilet w Anglii kosztuje go w przeliczeniu 15zł. To akurat jest przykład, ale w rzeczywistości wygląda to podobnie.

-- I hate 105Na 1013+1010

wysłane przez leks 15

mike_1994 napisał(a):

> Wiem ile może zarabiać anglik. Podam przykład: > Polak - zarabia ok. 1500zł > Bilet kosztuje go 3zł > Anglik - zarabia ok. 7500zł > Bilet w Anglii kosztuje go w przeliczeniu 15zł. > To akurat jest przykład, ale w rzeczywistości wygląda to podobnie.

No nie jeszcze nie mów mi, że będziesz mi próbował ty jak i pozostali koledzy odpowiadajacy na moje posty wmówić, że w Angli żyje się dużo gorzej niż w Polsce. Tylko dziwne, że liczba Polaków aktualnie przebywających w Anglii czy innych zachodnich krajach liczona jest w milionach ! Skoro w Polsce tak dobrze to dlaczego ten kraj tak wygląda, dlaczego w żaden sposob nie da rady go porownac z Niemcami, Anglią.... A wreszcie? Dlaczego Polska jest krajem w ktorym zarobki na jednego mieszkanca sa jednymi z najniszczych w UE czy w Europie?!

-- Moje największe marzenie to budowa SST, remont Bohaterów Warszawy...

wysłane przez mike_1994

lex napisał(a):

> No nie jeszcze nie mów mi, że będziesz mi próbował ty jak i > pozostali koledzy odpowiadajacy na moje posty wmówić, że w Angli > żyje się dużo gorzej niż w Polsce.

Nie mówię, że w Anglii żyje się dużo gorzej.

> Tylko dziwne, że liczba > Polaków aktualnie przebywających w Anglii czy innych zachodnich > krajach liczona jest w milionach !

Wyjeżdżają, bo tam są miejsca pracy w porównaniu do Polski.

> Skoro w Polsce tak dobrze to dlaczego ten kraj tak wygląda, dlaczego w > żaden sposob nie da rady go porownac z Niemcami,

No i właśnie o to chodzi, że dla niektórych w Polsce nie jest dobrze.

> Anglią....

Porównać Anglię z Anglią?

> A wreszcie? Dlaczego Polska jest krajem w ktorym zarobki na jednego > mieszkanca sa jednymi z najniszczych w UE czy w Europie?!

Na to pytanie niestety Ci nie odpowiem. Może to wina pracodawców?

-- I hate 105Na 1013+1010

wysłane przez Phobos 17

> A wreszcie? Dlaczego Polska jest krajem w ktorym zarobki na jednego > mieszkanca sa jednymi z najniszczych w UE czy w Europie?!

Przez takich ludzi jak ty! Przez ludzi, którzy wychodzą z założenia, że do pracy się przychodzi i tyle. Otóż w pracy należy również pracować. I jeśli ktoś pracuje, wytwarza przychód dla firmy, to firmę stać na to, aby takiej osobie płacić więcej.

Ale co na ten temat może wiedzieć taki małolat?... Pytanie retoryczne.

-- Mourn the losses - because there are many, but celebrate the victories - because there are few

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.