333Wojtas333 napisał(a):
Nie do końca - w uproszczeniu: silnik spalinowy przede wszystkim pracuje jako "ładowarka" dla silników elektrycznych, stąd też zjawisko nagłego wyłączania się silnika spalinowego.

Czyli tak samo jak w lokomotywie spalinowej, z tą różnicą że w lokomotywie nie masz baterii lub kondensatorów na dachu, dlatego silnik się nie wyłącza, bo nie ma innego źródła energii( a w Solarisie tym źródłem są ów kondensatory gdy silnik się wyłącza)

333Wojtas333 napisał(a):
Czy rozwiązanie Mercedesa jest lepsze od Solarisa tego nie potrafię stwierdzić, bo zarówno hybrydowy napęd szeregowy oraz równoległy mają swoje wady. Żeby to wykazać ten testowy autobus musiałby jeździć znacznie dłużej niż obecnie się zakłada i mieć porównanie wobec jednego konkretnego Solarisa, który musiałby mieć stały przydział na tej samej trasie podczas obserwacji. Dopiero po tym fakcie można byłoby na podstawie porównań wykazać co jest lepsze.

Już sam fakt że silnik chodzi cały czas, nie jest to silnik od kosiarki tylko porządny diesel a co w konsekwencji daje pełen zakres mocy w każdym momencie jazdy daje duży plus Mercedesowi. Niestety Solaris ładnie startuje dopóki ma 100% naładowania kondensatorów, po czym następuje kompletny brak mocy, a silnik tez zanim wejdzie na obroty to trwa to wieczność(dlatego ruszając spod świateł na Łabędziej i jadąc od góry Duńską na szczycie mam prędkość rzędu 20-25km/h, co jest kompletną żenadą). No i ten system start/stop.... Więcej szkody niż pożytku z tego badziewia. Owszem, hybrydami trzeba umieć jeździć, ale to nie zmienia faktu że nadają się one na linie typu 53, 60, 67 a nie tak wymagające linie jak 75 czy 87.

333Wojtas333 napisał(a):
Co do elektroniki - im więcej "bajerów" tym większe ryzyko przeróżnych usterek, a niestety elektronika jest bardzo podatna na różne uszkodzenia w wyniku np. drgań, wstrząsów lub innych czynników powstałych podczas eksploatacji. Przykładowo: jeśli w Solarisie dojdzie do wypięcia przewodów zasilających jednego z głośników w przestrzeni pasażerskiej wówczas nie będą działać wszystkie głośniki po lewej / prawej stronie autobusu w zależności od tego gdzie omawiany głośnik się znajduje.

Usterka głośnika jest niczym w porównaniu do takich rzeczy jak awaria skrzyni biegów(której tam nie ma), awaria układu oczyszczania spalin(co owocuje ucięciem połowy i tak już małej mocy, komputer odcina jak gdyby te kondensatory i jedyne źródło energii to prądnica, która zanim wejdzie na obroty to można korzenie zapuścić), coraz częstsze awarie drzwi, awarie układu sterowania silnikiem, dosyć częste wypalanie filtra cząstek stałych(ale to zapewne wina paliwa kupowanego przez zajezdnię) i jeszcze kilka innych które nie powinny mieć miejsca w dwuletnim wozie.