z kraju artykuł

Warszawa: Tramwaje pojadą po trawniku

Jarosław Osowski, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jacek

Zazieleniło się między torami, którymi pod koniec roku tramwaje pojadą z Bemowa na Bielany. To rośnie trawa zasiana, żeby było cicho i ładnie. Powstanie specjalna "instrukcja obsługi trawy" i kolejne odcinki z podobną nawierzchnią.
- Pogoda sprzyja, jest ciepło i wilgotno, to bardzo ładnie wschodzi - cieszy się z pierwszych źdźbeł Marcin Wiśniewski, kierownik budowy z krakowskiej Grupy ZUE. Zauważyliśmy je na ul. Powstańców Śląskich w pobliżu pętli tramwajów i autobusów na Nowym Bemowie. Murawa rośnie na całej szerokości ułożonego wiosną torowiska. Kilka tygodni temu zaczęło się przygotowywanie konstrukcji, która poprzedziła siew. Na samym spodzie znalazła się mata z geowłókniny, wyżej humus, a na nim ekstrakt z nasionami.

Do końca sierpnia wszystkie trawniki wzdłuż ul. Powstańców Śląskich i al. Reymonta powinny być gotowe. Nie spotkamy ich tylko między skrzyżowaniami z ul. Piastów Śląskich i ul. gen. Maczka (gdzie pojawi się tradycyjny tłuczeń) oraz na przystankach. Tam tory będą wyłożone asfaltem. Dzięki temu nie będzie widać smarów, które kapią ze stojących tramwajów. - To wstydliwy problem: mimo naszych starań olej cieknie głównie z wagonów starego typu - przyznaje Wojciech Oleksiewicz z Tramwajów Warszawskich.

Dlatego niewykluczone, że między Bemowem a Bielanami pojedziemy wyłącznie nowszymi wagonami. Tramwaje chcą przygotować "instrukcję obsługi torowiska trawiastego". Murawę trzeba będzie kosić i podlewać. Być może z nowej szlifierki torowej, która na specjalne zamówienie jest wyposażona w zbiornik na 5 tys. litrów wody.

Jest też możliwe inne rozwiązanie - pielęgnowaniem trawy zajmie się prywatna firma. Tak jak w Krakowie, gdzie zielonych torowisk przybywa od kilku lat. Krakowiacy bardzo je sobie chwalą - wcale nie są wysmarowane olejem i wyglądają przyzwoicie. Wojciech Oleksiewicz z Tramwajów Warszawskich zapowiada kolejne odcinki z trawą także w stolicy. Jako pierwszy, w najbliższych tygodniach, pl. Zbawiciela, gdzie ukwiecony klomb dziś przecinają tory wyłożone betonowymi płytami.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy