z kraju artykuł

Poznań: Combino na torach

Józef Djaczenko, Gazeta Poznańska,

dodane przez MQ

Poznański samorząd porozumiał się z Siemensem. Nowe tramwaje, stojące bezproduktywnie drugi rok w zajezdni, wyjadą na trasy.
Kontrakt z Siemensem na dostawę nowoczesnych tramwajów miał być ratunkiem dla borykającego się z brakiem taboru MPK. Niemcy dostarczyli na początek 14 nowoczesnych combino, samorząd planował dalsze zakupy. Wydarzyło się jednak nieszczęście. Wiosną 2004 r. w trakcie odbierania zamówionych tramwajów, okazało się, że takie same modele, jeżdżące w innych miastach, mają ukrytą wadę - po kilkuletniej eksploatacji aluminiowe karoserie, wadliwie połączone, rozpadają się.

Sąd nierychliwy

MPK w tej sytuacji przerwało odbiory techniczne. Zapłaciło tylko 51 proc. należności, czyli ok. 50 mln zł. Resztę zapłaci po podpisaniu aneksu do umowy. Sześć nowiutkich tramwajów trafiło do zajezdni, gdzie stoją do dziś czekając na naprawę. Pozostałe, które przeszły odbiory techniczne, wożą pasażerów, oprócz jednego. Producent zabrał go do siebie, by przeprowadzić pilotażową naprawę. Niemcy poczuwali się do winy, obiecywali rekompensatę, zgodzili się wziąć udział w sądzie arbitrażowym. Ten jednak od kilku miesięcy nie potrafi przedstawić rozstrzygnięcia.

- Postanowiliśmy działać, bo na werdykt arbitrażu można czekać w nieskończoność, a miasto potrzebuje tramwajów - powiedział "Gazecie Poznańskiej" Mirosław Kruszyński, zastępca prezydenta Poznania. - Jesteśmy blisko ostatecznego porozumienia z Siemensem, pozostały do dopracowania drobne szczegóły. Nasze interesy zostaną zaspokojone, a nowe tramwaje będą wreszcie mogły wozić poznaniaków.

Tramwaj za darmo

Uzgodnienia są następujące. Z kwoty, którą MPK jest winne Siemensowi, miasto zapłaci 20 proc. Pozostałe 30 proc. producent otrzyma po wyeliminowaniu wady konstrukcyjnej. Sześć combino w najbliższym czasie opuści zajezdnię przy ul. Fortecznej, zaczną wozić pasażerów. Siemens zapłaci karę za dostarczenie tramwajów z ukrytą wadą i za długotrwały okres, kiedy nie można było z nich korzystać. Będzie ona stanowić mniej więcej równowartość jednego tramwaju.

Ciągle jednak nie wiadomo, kiedy Siemens upora się z wadą konstrukcyjną tramwajów. - To duża firma, nie stać jej, by wycofać się z umów zawartych z wieloma firmami przewozowymi. Nie tylko my jesteśmy w takiej sytuacji. Mamy zresztą informacje, że Siemens jest już bliski zastosowania nowej konstrukcji budowy nadwozi tramwajów - twierdzi wiceprezydent Kruszyński.

Mirosław Kruszyński, zastępca prezydenta Poznania:

Umowa, którą podpiszemy, jest dla nas korzystna. Pozwala przezwyciężyć pat w negocjacjach i skorzystać wreszcie z tramwajów, które drugi rok stoją w zajezdni. Zabezpieczyliśmy się na różne sposoby na wypadek nie usunięcia wady konstrukcyjnej. Umowa zawiera szczegółowe zapisy w tej sprawie.

źródło: Gazeta Poznańska

brak komentarzy