z kraju artykuł

Toruń: Podsumowanie dyskusji o SKM

Wojciech Giedrys, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jacek

Pomysł stworzenia szybkiej kolejki miejskiej, która połączy północną część Torunia z południową, wywołał żywą dyskusję na łamach "Gazety". Opinie naszych dyskutantów i czytelników są mocno podzielone.
Szybka kolej miejska (SKM) to temat, wobec którego mieszkańcy Torunia nie przechodzą obojętnie. Spornymi kwestiami okazały się m.in. przyszła trasa kolejki, koszty inwestycji, dostępność przystanków i ich układ. Szybka kolej miejska najpierw będzie się bowiem poruszać na trasie między Portem Drzewnym a ul. Szubińską. Później do istniejących dworców PKP zostanie dobudowanych 18 nowych przystanków.

Prace związane z budową i rozwojem SKM pochłoną przeszło 621 mln zł. To - jak uważa niezrzeszony radny Krzysztof Makowski - zbyt wysoka kwota inwestycji. - Wątpię, czy mieszkańcy będą nią masowo jeździć - twierdzi. - Gdy chcę korzystać z komunikacji publicznej, muszę mieć przystanki usytuowane blisko mojego domu lub miejsca, do którego zmierzam.

- Istnieją koncepcje ożywienia terenów przy dawnym Polchemie. Jeśli tam powstaną centra handlowe, to będą tam się przemieszczać tysiące ludzi - oponuje Bernard Kwiatkowski, szef magistrackiego wydziału inwestycji strategicznych.

- Połączenie kolejką północnej części miasta z południową rozwiąże wiele problemów komunikacyjnych - uważa natomiast Zbigniew Wróblewski, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Toruniu.

Innego zdania jest prof. Włodzimierz Karaszewski, dziekan wydziału nauk ekonomicznych i zarządzania UMK, który twierdzi, że od trudności komunikacyjnych uwolni nas budowa drugiej przeprawy przez Wisłę. - Obecnie musimy skupić się przede wszystkim na moście i odbudowie dróg - zauważa.

Zgodności nie ma także wśród naszych czytelników i forumowiczów portalu "Gazety". - Kto z jeżdżących samochodami przesiądzie się do kolejki? - pyta internauta. - Na pewno nie ja. Już widzę, jak moi znajomi mieszkający za Wisłą idą na autobus i jadą na PKP Toruń Główny, by przesiąść się do kolejki, która ich zawiezie na stację Toruń Miasto.

Wśród odwiedzających forum "Gazety" są też zwolennicy pomysłu. - Dojazd na Podgórz będzie łatwiejszy - twierdzi jeden z nich. - Na dworzec Toruń Wschodni dojadę autobusem z Rubinkowa w pięć minut, kolejką kolejne dziesięć. Na miejscu będę w niecałe 20 minut.

- Szybka kolejka oznacza rozładowanie zatorów na moście oraz przynajmniej cztery nowe wiadukty - pisze inny.

Jeśli miasto otrzyma unijne środki na SKM, pierwsze szynobusy ruszą w połowie 2006 r. Jak zapowiada Kwiatkowski, cała trasa będzie gotowa prawdopodobnie w 2010 r.

Prace nad SKM podzielono na cztery etapy:
- powstanie spółka zarządzająca kolejką, zostaną kupione szynobusy, a także grunty pod bocznice (koszt 76 mln zł)
- rozwój istniejącej linii o nowe tory, budowa wiaduktów przy ul. Chełmińskiej, Grudziądzkiej oraz pl. Pokoju Toruńskiego (koszt 85 mln zł)
- rozbudowa sieci o trasę od Hali Sportowej do Portu Drzewnego, biegnącą przez miasteczko uniwersyteckie na Bielanach (koszt 160 mln zł)
- rozbudowa istniejących już połączeń lokalnych na trasach m.in. do Bydgoszczy przez Solec Kujawski (BiTCity), Chełmży, Inowrocławia, Jabłonowa Pomorskiego i Czernikowa (koszt: 250-300 mln zł).

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy