z kraju artykuł

Poznań: Kosztowna kłótnia

Józef Djaczenko, Gazeta Poznańska,

dodane przez MQ

Opóźnienie w rozstrzyganiu przetargu na dostawę autobusów dla MPK będzie dla firmy kosztowne. W październiku wchodzą w życie surowe przepisy ekologiczne.
Po kupieniu 50 nowoczesnych autobusów MPK będzie posługiwać się, jako jedyny przewoźnik w Polsce, samymi pojazdami niskopodłogowymi. 19 grudnia minął termin składania ofert w przetargu na dostawę 30 autobusów przegubowych. Do końca rozgrywki daleko, bo główni od lat partnerzy miasta - firmy MAN Polska i Solaris prowadzą walkę, składają protesty. Dotychczas zgodnie ze sobą współpracowały.

MPK nie może niczego zrobić, by przyspieszyć rozstrzygnięcie. Decyzja zapadnie w Warszawie, w Urzędzie Zamówień Publicznych. Gdyby zwycięzca był znany w najbliższych tygodniach, autobusy mogłyby do Poznania trafić pod koniec sierpnia, zanim wejdą w życie surowe normy ekologiczne.

Od początku października wszystkie kupowane nowe pojazdy użytkowe powinny być wyposażone w silniki spełniające normę euro-4. Takie wyposażenie jest droższe od dotychczasowego o ok. 25 tys. zł. Przy dużym zakupie koszty rosną więc gwałtownie, lepiej "załapać" się na silniki spełniające normę euro-3 - tym bardziej, że te droższe silniki wymagają też stosowania płynu do spryskiwania układu wydechowego. Litr kosztuje 4 zł, a autobus zużywa na 100 km 3-4 litry.

Spór dostawców autobusów może spowodować duży ubytek w kasie przewoźnika, który i tak poniesie straty spowodowane rezygnacją z podwyżek cen biletów, a być może i wprowadzeniem "bilecikowego" proponowanego w roku wyborczym przez PiS.

Zbigniew Rusak, specjalista do spraw rozwoju w MPK:

Polski rynek produkcji autobusów komunikacji miejskiej jest chimeryczny. Działa tu siedmiu dostawców, więc każdy przetarg na dużą liczbę pojazdów jest oprotestowany. Nikt nie chce ustąpić.

źródło: Gazeta Poznańska

brak komentarzy