z kraju artykuł

Kielce: Zmiana barw kieleckich autobusów

Marcin Sztandera, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Na trasie kursuje już pierwszy model przemalowanego autobusu. Jelcz 120 M numer boczny 767 przeszedł generalny remont i wyruszył na linię w piątek 30 czerwca. Już w sobotę rano jego zdjęcie znalazło się na ogólnopolskiej stronie miłośników komunikacji http://transport.asi.pwr.wroc.pl. A potem rozgorzała gorąca dyskusja na temat kolorystyki autobusu. Gość cinek21 napisał: "malowanie beznadziejne". Inny z forumowiczów odpowiedział, że "wręcz przeciwnie, mnie się podoba". Kolejni przypominają, że takie autobusy "źle się kojarzą".
Niektórym opiniom forumowiczów trudno się dziwić. Jelcz jest czerwony, ma tylko niewielkie kremowe wstawki i do złudzenia przypomina stare, niekoniecznie w pełni komfortowe i sprawne autobusy, które jeszcze 10 lat temu jeździły po naszych ulicach.

Grzegorz Słoń, prezes MPK, wyjaśnia, że to nie jest przypadek. - Chcemy nawiązać do barw herbu miasta. A ponieważ nie mogliśmy się zdecydować, jak ma wyglądać zestawienie kolorów na autobusie, to nie było innego wyjścia, jak spróbować tego w praktyce. Na tapetę wzięliśmy jeden z remontowanych właśnie jelczów i zastosowaliśmy sposób malowania, który kiedyś obowiązywał w całej Polsce. Taki sentymentalny wzór ma wielu zwolenników - mówi Słoń.

Dodaje, że jego zdaniem eksperyment się nie powiódł. - Ten autobus nie wyszedł zbyt ładnie. Wygląda jak wóz strażacki, bo ma zbyt dużo czerwonego, a sposób rozłożenia kolorów już chyba nie pasuje do obecnych czasów - ocenia prezes MPK.

Nowe czerwone barwy podobają się za to w Zarządzie Transportu Miejskiego. - To na pewno znacznie lepsze rozwiązanie. Zielony, na który pomalowane są obecnie autobusy, jest zimny i pasażerowie wielokrotnie domagali się jego zmiany - twierdzi kierownik Zbigniew Michnicki. Jednak jego zdaniem malowanie wymaga korekty. - Kolejne autobusy muszą koniecznie mieć wyraźny żółty pas biegnący pod kabiną kierowcy. Chodzi o to, by czerwień nie była aż tak dominująca. W taki sposób pomalowany zostanie już następny egzemplarz - mówi Michnicki.

Problemem jest tylko dobór odcienia żółtej farby, odpowiadającej tej z herbu Kielc. - Producenci bardzo różnie je oznaczają. Ale nowe malowanie to szansa, żeby firma miała autobusy w jednakowych kolorach. Tak jest np. w Warszawie i to bardzo dobrze wygląda - podkreśla Michnicki.

Autobusy przemalowywane będą stopniowo, bo przedsięwzięcie jest dosyć kosztowne.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy