z kraju artykuł

Lublin: Jakie będą zmiany w komunikacji miejskiej?

Daniel Lenart, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

W poniedziałek poznamy ostateczny kształt tras miejskich autobusów. Do tego czasu MPK będzie chciało dojść do porozumienia z przeciwnymi zmianom pasażerami.
Najwięcej protestów wzbudzają zmiany w przebiegu linii 2, 3, 25 i 27. We wtorek przedstawiciele dyrekcji MPK spotkali się z pracownikami Urzędu Miasta, m.in. z wydziału gospodarki komunalnej. Rozmawiali właśnie o zastrzeżeniach pasażerów. - Nie sposób na razie powiedzieć, czy doprowadzą one do zmian. Żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte - twierdzi Mirosław Kalinowski z biura prasowego ratusza.

Protesty lublinian spowodował opublikowany przez media na początku sierpnia projekt dużych zmian w przebiegu około 20 linii. Od 4 września mają zniknąć dwie z nich, kilka zostanie zmienionych, kolejne przewoźnik chce podzielić na krótsze. Według Andrzeja Satke, dyrektora eksploatacyjnego, nowy rozkład MPK ma usprawnić miejską komunikację.

Inaczej uważają pasażerowie. Do MPK trafiła lawina protestów. - W ciągu trzech dni prawie 900 osób podpisało się pod petycją o pozostawienie w niezmienionej formie trasy 25. Przecież to skandal, co oni chcą zrobić z tym autobusem - mówi Leszek Daniewski, samorządowiec z Zemborzyc. Teraz autobusy linii nr 25 jeżdżą z Prawiednik i Zemborzyc przez ulicę Zemborzycką i Kunickiego do Parku Bronowickiego w dzielnicy Dworcowej. Od 4 września mają kursować nie przez Kunickiego, tylko ulicami Kruczkowskiego, Smoluchowskiego i Nowym Światem w przemysłowej części miasta. Mieszkańcy Zemborzyc stracą możliwość bezpośredniego dojazdu do swoich szkół i miejsc pracy.

Protestują również mieszkańcy Abramowic, którzy do tej pory jeździli do centrum Lublina autobusem nr 27. Od września jego trasa zostanie znacznie skrócona, będzie dojeżdżał tylko do pętli przy szpitalu neuropsychiatrycznym.

- Do końca tygodnia będziemy rozmawiać z pasażerami, którzy mają uwagi dotyczące nowych tras. Nie chcemy wprowadzać zmian wbrew ich opiniom, ale musimy liczyć się z ekonomicznymi konsekwencjami pozostawienia nierentownych tras. Mam nadzieję, że uda się nam osiągnąć porozumienie - mówi Stanisław Wojnarowicz, rzecznik MPK.

Leszek Daniewski nie dostał jeszcze żadnej informacji o ewentualnych rozmowach: - Czekam. Ale nie ma mowy, byśmy zgodzili się na zmiany, jakie teraz proponuje MPK - zapowiada.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy