Szczecin artykuł

Lepiej jedzić na gapę...

ToT, Kurier Szczeciński,

dodane przez MQ

Od maja prawdopodobnie więcej zapłacimy za przejazdy tramwajami i autobusami. Chce tego Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, potrzebuje jednak zgody radnych. Projekt uchwały ma być głosowany na dzisiejszej sesji.
Ostatnia podwyżka była w lutym 2002 r. Wzrost cen jest więc uzasadniony. W tym czasie znacznie wzrosły ceny paliwa i części, wielu kierowców wybrało pracę za euro. ZDiTM przyznaje też, że w kieszeniach pasażerów szuka środków na pokrycie deficytu. Za bilet 20-minutowy zapłacimy prawdopodobnie 2,20 zł (dziś 1,90), godzinny - 3,40 (obecnie 2,90), a dwugodzinny 4,40 (3,80).

Komunikacja miejska na całym świecie jest deficytowa i trzeba do niej dopłacać. Oprócz dotacji niezbędne są jednak także rozsądne wpływy ze sprzedaży biletów. A z tym w Szczecinie jest chyba największy problem. Ceny biletów są bowiem nieporozumieniem. Bilet sieciowy kosztuje znacznie więcej, niż jazda na gapę. Pasażerowie często więc wychodzą z założenia, że lepiej zaryzykować, bo tak będzie znacznie taniej. I ryzyko się opłaca, bo kontrolerów jest około 50. Osoby jeżdżące codziennie, sprawdzane są przeciętnie raz na kilka miesięcy. Dodatkowe wpływy do budżetu łatwiej więc byłoby pozyskać, uszczelniając system kontroli.

Radni mogą też pomóc komunikacji w inny sposób. W poprzedniej kadencji wysokość mandatów za jazdę bez biletu została... zmniejszona. Zgodnie z przepisami, które jedynie sugerują cenę kary dla gapowiczów, ale nie ustalają odgórnie ich wysokości. Gdyby więc kara była wyższa, być może więcej osób zdecydowałoby się płacić jazdę.

Mimo to nadal będziemy miastem biednym, w którym miejskie spółki - mając pusto w kasie - sprowadzają z Niemiec nawet kilkunastoletnie autobusy. MZK sprowadza jeszcze starsze tramwaje, bo tylko na takie nas stać. Tymczasem system ulg i zwolnień z opłat jest mocno rozbudowany. Gdyby każdą z ulg budżet miasta rekompensował wpłatą na rzecz komunikacji, na pensje dla kierowców, nowy tabor i budowę torowisk, mielibyśmy dodatkowo ponad 30 mln zł rocznie. Na to się jednak nie zanosi, więc za niewydolny system i olbrzymią grupę gapowiczów znów więcej zapłacą ci, którzy uczciwie kasują bilety.

źródło: Kurier Szczeciński

Przeczytaj również: Na najbliższej sesji o komunikacji (29.03.2007)

48 komentarzy