z kraju artykuł

Warszawa: Policja łapie na pasach dla autobusów

Krzysztof Śmietana, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Koniec z blokowaniem autobusów przez prywatne samochody. Ratusz zapłaci 160 policjantom za zmasowane kontrole buspasów. Pierwsze mandaty już się posypały, następne akcje od poniedziałku
W popołudniowym szczycie w piątek radiowóz pojawił się w Al. Jerozolimskich przed pl. Zawiszy. Na jego widok ucieczką z buspasa próbowało się ratować mnóstwo kierowców. Wielu dostało jednak stuzłotowy mandat i po jednym punkcie karnym.

- Chcemy wymusić respektowanie prawa - mówi podinsp. Jacek Zalewski, szef stołecznej drogówki, która podpisała właśnie umowę z władzami Warszawy. Ratusz zapłaci każdemu policjantowi 200 zł za ośmiogodzinny dyżur. Będą go pełnić po pracy.

Dzięki temu od poniedziałku policja kilka razy w tygodniu przypilnuje te pasy dla autobusów, które są najczęściej blokowane przez kierowców: w al. "Solidarności" przy Dworcu Wileńskim, w al. Niepodległości obok Biblioteki Narodowej.

Zaś codziennie drogówka ma się pojawiać na Modlińskiej przy skrzyżowaniu z Płochocińską i przy Kanale Żerańskim. Tam kierowcy notorycznie łamią zakaz wjazdu. Wywalczyli go niezmotoryzowani mieszkańcy Tarchomina, którzy nie mogą się doczekać budowy mostu Północnego. W ciągu jednej godziny szczytu buspasem na Modlińskiej w stronę centrum jeździ aż 113 autobusów. Przewożą przeszło 6,5 tys. pasażerów.

Autor projektu tego pasa Andrzej Brzeziński z Politechniki Warszawskiej uważa jednak, że trzeba go poprawić. W niektórych miejscach przydałoby się go oddzielić gumowym krawężnikiem. Podobnym do tego, który niedawno pojawił się na pl. Narutowicza.

Dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta nie wyklucza takiego rozwiązania. Zapowiada też, że jeszcze w czerwcu powstaną kolejne pasy tylko dla komunikacji - na Targowej (dla autobusów) i na moście Śląsko-Dąbrowskim (dla tramwajów). Oba związane są planowanym na lato remontem torów w Al. Jerozolimskich - tramwaje nie będą nimi jeździć przez ponad trzy miesiące.

W Warszawie mamy dziś zaledwie 14 km buspasów. W dodatku - jak pokazują akcje policji - wielu kierowców wcale się nimi nie przejmuje. Tymczasem takie osobne pasy dla komunikacji to standard w wielu europejskich miastach. W Paryżu czy Londynie są ich dziesiątki kilometrów. W stolicy Wielkiej Brytanii prywatni kierowcy blokują je rzadko, bo od razu rejestrują ich kamery. Mandat dostają już po kilku dniach - jazda po buspasie kosztuje tam 100 funtów.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona