z kraju artykuł

Bydgoszcz: Linia nr 69 odjeżdża MZK

Krzysztof Aładowicz, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Warszawska firma Mobilis ma największe szanse na wygranie przetargu na obsługę najważniejszej bydgoskiej linii autobusowej nr 69. Z tego powodu pracę w MZK może stracić ok. 70 osób.
Aż trzy firmy są chętne do wożenia pasażerów na trasie z Osiedla Tatrzańskiego na Błonie. Jest się o co bić - linią nr 69 codziennie podróżuje ponad 40 tys. osób. Do ich przewiezienia potrzebne są aż 24 autobusy, a trzy kolejne trzeba mieć w rezerwie.

We wtorek w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej otwarto koperty z ofertami przetargowymi. Zgłosiły się: bydgoskie Miejskie Zakłady Komunikacyjne, konsorcjum firm Gros-For-Bus z Bydgoszczy i Henzago z Rudy Śląskiej oraz warszawski Mobilis. I właśnie ta ostatnia przedstawiła najkorzystniejszą pod względem ceny propozycję. Za przejechany kilometr autobusu chce 6,36 zł. Konsorcjum zażądało o grosz więcej, natomiast MZK aż 7,03 zł.

- Jestem dobity - przyznaje Witold Dębicki, dyrektor MZK. - Nasza oferta jest następstwem dokładnej analizy kosztów oraz oczekiwań finansowych załogi. Taniej nie możemy świadczyć tej usługi.

Kłopot jest tym większy, że w przypadku przegranej miejski przewoźnik będzie musiał zwolnić ok. 70 osób. Dlatego nie zamierza oddać linii bez walki. - Poprosimy drogowców o kopie ofert złożonych przez konkurentów, by dokładnie je przeanalizować. Jeśli znajdziemy jakieś uchybienia, będziemy odwoływać się od ewentualnych wyników - zapowiada Dębicki.

Rozwojem sytuacji są też zaniepokojone związki zawodowe działające w MZK. Andrzej Arndt, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej twierdzi, że jeśli firma przegra ten przetarg, winny będzie zarząd.

Cieszy się natomiast prezes spółki Mobilis Eugeniusz Szymonik. Dotąd jej 100 autobusów obsługiwało warszawską komunikację miejską.

- Najprawdopodobniej linię nr 69 będzie obsługiwało 27 niskopodłogowych autobusów marki Solaris Urbino 18, choć zgodnie z warunkami przetargu wystarczyłoby, by siedem pojazdów miało niską podłogę - zapowiada. - Wszystkie będą fabrycznie nowe i tutaj znów nasza oferta jest korzystniejsza niż wymóg, bo postępowanie dopuszczało autobusy trzyletnie.

W przypadku zwycięstwa firma będzie musiała znaleźć kilkudziesięciu kierowców do pracy oraz wybudować zaplecze techniczne. ZDMiKP zapowiada, że wyniki przetargu poznamy w ciągu kilku dni.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona