Bauersoon napisał(a):

> Odnosząc się do tytułu, chcę zapytać czy były kiedyś > przypadki ,,nie podjechania" pod górkę?

Podam przykład wprost banalny. Nigdy wcześniej bym nie pomyślał, że na Wojska Polskiego [na wysokości Polmo] w kierunku Głębokiego, gdzie jest bardzo delikatne wzniesienie 102Na miał problem z podjechaniem. Powodem jednak nie był śnieg, lecz delikatna mżawka trawjąca zaledwie dziesięć minut. Tylko iskry leciały spod kół, mimo to tramwaj po kilku próbach podjechał. Swoją drogą pewnie na Dworcowej "dwójka" też ma wielkie problemy.