z kraju artykuł

Poznań: Poznań ma apetyt na unijne pieniądze - rozmowa z wiceprezydentem

Lech Bojarski, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Poznań znowu będzie walczyć o unijne pieniądze na budowę trasy tramwajowej na Franowo. - Zrobimy wszystko, żeby wykorzystać daną nam szansę - obiecuje Mirosław Kruszyński, wiceprezydent Poznania.
Poznań składał w ministerstwie pięć projektów. Trzy przeszły pozytywnie ocenę formalną: trasa tramwajowa przez most św. Rocha na Rataje, system sterowania ruchem na ul. Grunwaldzkiej i dworzec autobusowy na os. Jana III Sobieskiego. Początkowo przepadły natomiast projekty modernizacji trasy tramwaju linii 8 z Górczyna na Miłostowo oraz trasa tramwajowa z os. Lecha na Franowo. Teraz jednak ministerstwo postanowiło dać Poznaniowi szansę poprawy wniosków, które początkowo odrzucono.

Lech Bojarski: Czy poprawimy na czas wnioski, które wróciły do gry?

Mirosław Kruszyński, wiceprezydent Poznania: Na pewno zarówno my, jak i MPK, którego dotyczą projekty, zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Na razie nie wiemy, co dokładnie mamy poprawić. Możemy się tylko domyślać na podstawie wcześniejszych uwag. W wypadku trasy tramwajowej na Franowo będą pewnie problemy z własnością gruntów, ale liczę, że uda się je pokonać.

O ile pieniędzy z funduszy dzielonych przez Ministerstwo Gospodarki zabiega Poznań?

- Wartość pięciu projektów, które złożyliśmy, opiewa na 193 mln zł, przy czym my chcemy dofinansowania w wysokości blisko 70 mln zł.

Dofinansowanie ilu wniosków będzie sukcesem?

- Choćby jednego, ale apetyty mamy duże i na pewno będziemy gotowi, by zrealizować wszystkie projekty. Problem w tym, że do podziału jest 120 mln euro, a wszystkie miasta, które starają się o unijne pieniądze, chcą łącznie 190 mln euro. Ktoś będzie musiał przegrać.

Który poznański projekt jest najważniejszy?

- Gdyby przyszło wybierać jeden z pięciu, to wskazałbym trasę tramwajową przez most św. Rocha na Rataje, bo już ją budujemy. To nowe połączenie znacznie poprawi komunikację miejską. Mam nadzieję, że w ministerstwie zostaniemy potraktowani lepiej, niż w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie nasz projekt wcześniej pogrzebano.

źródło: Gazeta Wyborcza

Przeczytaj również: Poznań znowu w grze o unijne pieniądze (16.08.2005)

brak komentarzy