Forum

Wywiad z Włodzimierzem Sołtysiakiem

Prezentujemy wywiad, który przeprowadziliśmy 3 marca z panem Włodzimierzem Sołtysiakiem, prezesem Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego Dąbie.

wysłane przez kajetansz (gość)

Pan Dyrektor wypowiada sie bardzo madrze i lekture jego wywiadu mozna polecic wszystkim. Argumenty rzeczowe swiadcza o czlowieku, a czlowiek o firmie.

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Bardzo rzeczowy wywiad, jakby jeszcze tylko szanowny ZDiTM bardziej się liczył ze zdaniem przewoźników, to by było miło :-) Póki co widac tylko światełko w tunelu, którym jest nawiązanie współpracy z Krajowym Rejestrem Długów, ale mam nadzieję że coś drgnie w szczecińskim KM'ie :)

--- Szczecinomaniak
marpa napisał(a):

> Póki co widac tylko światełko w tunelu, którym jest nawiązanie > współpracy z Krajowym Rejestrem Długów, ale mam nadzieję że coś > drgnie w szczecińskim KM'ie :)

Oczywiście odpowiadasz Strilitzowi?

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Administracja napisał(a):

> Oczywiście odpowiadasz Strilitzowi?

Oczywiście zacząłem pisac jeszcze nim post Owego forumowicz się pojawił był :)
> > Oczywiście odpowiadasz Strilitzowi? > > Oczywiście zacząłem pisac jeszcze nim post Owego forumowicz się > pojawił był :)

Oczywiście kłamiesz, ponieważ skrypt niestety niepotrafi sam z siebie zmienić postów wysłanych za pomocą formularza "odpowiedz" na posta wyslanego za pomoca formularza "dodaj".

--- Powróciłem zza grobu :-]

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Phobos napisał(a):

> Oczywiście kłamiesz, ponieważ skrypt niestety niepotrafi sam z siebie > zmienić postów wysłanych za pomocą formularza "odpowiedz" na posta > wyslanego za pomoca formularza "dodaj".

Kłamstwo... niby nie można pisać, tak się składa że nie można wysłać! Do pisania ma to się nijak, ośmieszasz się!!!

--- Szczecinomaniak
> Kłamstwo... niby nie można pisać, tak się składa że nie można wysłać!

CO?

> Do pisania ma to się nijak, ośmieszasz się!!!

Ośmieszasz się TY. Pół roku temu miałeś wielkie problemy z przeczytaniem pomocy do forum i zrozumieniem różnicy między "dodaj komentarz", a "odpowiedz na komentarz", a teraz zostałeś najnormalniej przyłapany na kłamstwie. Bo tak się głupio składa, że wiem co potrafią napisane przezemnie skrypty, a czego zrobić niepotrafią.

--- Powróciłem zza grobu :-]

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Phobos napisał(a):

> Ośmieszasz się TY. Pół roku temu miałeś wielkie problemy z > przeczytaniem pomocy do forum i zrozumieniem różnicy między "dodaj > komentarz", a "odpowiedz na komentarz", a teraz zostałeś > najnormalniej przyłapany na kłamstwie. Bo tak się głupio składa, że > wiem co potrafią napisane przezemnie skrypty, a czego zrobić > niepotrafią. > > --- > Powróciłem zza grobu :-]

"Miszczu" skąd Tyś powrócił był, to Twoja sprawa. Jednakże wróć na ziemię, bo ja w temacie Owych skryptów nic nie twierdziłem i nie twierdzę. Oświecę więc Ciebie, informując iż sporo czasu mi zeszło nim napisałem Ów komentarz, którego i owszem nie udało mi się wysłać, gdyż system odmówił, poprostu gość: stirlitz wcześniej zamieścił swój komentarz.

Drogi Administratorze przestań w końcu błądzić, bo tylko zniechęcasz mnie, jak i innych do jakiegokolwiek wypowiadania się na Twoim/Waszym wielce niszowym forum.

Życzę udanego powrotu na ziemię :-)

--- Szczecinomaniak

wysłane przez (użytkownik usunięty)

stirlitz napisał(a):

> Pan Dyrektor wypowiada sie bardzo madrze i lekture jego > wywiadu mozna polecic wszystkim. Argumenty rzeczowe swiadcza > o czlowieku, a czlowiek o firmie.

Jedyne co mi pozostaje to zgodzić się z Twoimi słowami. Szkoda tylko, że włodarze naszego pięknego miasta nie są w stanie (nie chcą?) ich przyjąć do wiadomości. No ale życie to nie jest bajka...

wysłane przez lhb178 17

"Niedawno niektórzy szczecińscy radni zajęli się tematem zastępczym - całopojazdowe reklamy. Rzekomo jest to wielki kłopot i utrudnienie dla pasażera. Zapraszam, niech przyjadą i zobaczą, czy faktycznie nic przez szyby nie widać."

Może nie ta spółka, ale niech wsiądą do 1083 i zobaczą, co widać. Pod różnymi kątami, z uwzględnieniem zabrudzenia i zaparowania szyb...

"Ja mogę zrobić tak - postawię przed magistratem niskopodłogowego MAN-a oklejonego reklamą i Ikarusa bez reklamy. Niech pasażer wybierze, czym woli jeździć. Jeśli wybierze Ikarusa, nie ma sprawy. Mogę wówczas zrezygnować z reklam."

Szantaż. Żeby uczciwie postawić sprawę, należy uwzględnić tylko różnicę między wpływami z autobusów zaklejonych całkowicie i autobusów z nieoklejonymi szybami.

wysłane przez enka167 25

lhb178 napisał(a):

> Szantaż. Żeby uczciwie postawić sprawę, należy uwzględnić > tylko różnicę między wpływami z autobusów zaklejonych > całkowicie i autobusów z nieoklejonymi szybami.

A ja uważam, że reklamy jak już muszą być to niech sobie będą, ale błagam nie na szybach pozdrawiam

wysłane przez jas59 ?

enka167 napisał(a):

> A ja uważam, że reklamy jak już muszą być to niech sobie będą, > ale błagam nie na szybach > pozdrawiam

Chwalebą rzeczą jest, że pan Prezes Sołtysiak zarabia na reklamach, ale wtym wszystkim niech będzie trochę zdrowego rozsądku. Zastanawiam się czy pan Prezes jechał kiedykolwiek tak oklejonym autobusem. Po prostu przez siateczkę naklejoną z reklamami nić nie widać, a przy okazji strasznie bolą oczy. I w związku z tym zgadzam sie z "enką167", że skoro już muszą być reklamy, to nie na szybach.

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez Mareczek 1

jas59 napisał(a):

> Chwalebą rzeczą jest, że pan Prezes Sołtysiak zarabia na > reklamach, ale wtym wszystkim niech będzie trochę zdrowego > rozsądku. Zastanawiam się czy pan Prezes jechał kiedykolwiek tak > oklejonym autobusem. Po prostu przez siateczkę naklejoną z > reklamami nić nie widać, a przy okazji strasznie bolą oczy. I w > związku z tym zgadzam sie z "enką167", że skoro już muszą być > reklamy, to nie na szybach.

A teraz weźcie kalkulatorki do łapek, policzcie ile kasy SPAD dostaje za wozokm (podpowiem - nie całe 4 zł, najmniej ze wszystkich spółek), teraz policzcie koszty napraw, przeglądów, wypłat dla kierowców i ile wyjdzie reszty? ZERO! ZERO kasy na inwestycje, ZERO kasy na poprawę stanu technicznego, ZERO kasy na zmniejszenie średniego wieku autobusów. Powtarzam ZERO! A 330 tys zł. z reklam to jednak dla takiej spółki dużo, szczególnie, że tą kasę trzeba powoli odkładać, bo SPADowi do 10-letnich Volv dużo nie zostało, a to co sie dzieje w SPAK z 10-letnimi Volvami widać gołym okiem (a raczej słychać).

Prezes Sołtysiak słusznie to zauważyl - albo jezdzimy rozklekotanymi M11 i Ikarusami, albo obslepionymi MANami. Wybór należy do Was. Co innego gdyby spólka dostawała normalną kasę z miasta za swoje kilometry, wtedy można z reklam zrezygnować.

--- Mareczek

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez torwid (gość)

Mareczek napisał(a):

(...) albo jezdzimy > rozklekotanymi M11 i Ikarusami, albo obslepionymi MANami. Wybór > należy do Was.

Tak, wolę MANa czy Volvo z reklamą, niź Ikara lub M11 bez. Ale nie zmienia to faktu, źe będę reklamom na szybach przeciwny i mam prawo to glosić. :)

wysłane przez jas59 ?

Mareczek napisał(a):

> A teraz weźcie kalkulatorki do łapek, policzcie ile kasy SPAD > dostaje za wozokm (podpowiem - nie całe 4 zł, najmniej ze > wszystkich spółek), teraz policzcie koszty napraw, przeglądów, > wypłat dla kierowców i ile wyjdzie reszty? ZERO! ZERO kasy na > inwestycje, ZERO kasy na poprawę stanu technicznego, ZERO kasy na > zmniejszenie średniego wieku autobusów. Powtarzam ZERO!

Nie musisz się tak wściekać, a ja nie muszę brać "kalkulatorka w łapki" bo wiem ile spółki dostają za wozokilometr. Wiem również, że to nie wystarcza im na naprawy, przegłądy, i opłacenie kierowców, zaplecza technicznego i administracji. Nie zmienia to faktu, że reklam na szybach nie powinno być. Jestem za reklamami, ale jak poprzednio napisałem trochę więcej rozsądku.

> Prezes Sołtysiak słusznie to zauważyl - albo jezdzimy > rozklekotanymi M11 i Ikarusami, albo obslepionymi MANami. Wybór > należy do Was. Co innego gdyby spólka dostawała normalną kasę z > miasta za swoje kilometry, wtedy można z reklam zrezygnować.

Nie wiem czy zauważyłeś drobny niuans w wypowiedzi Pana Prezesa "albo jeździmy rozklekotanymi M11 i Ikarusami, albo oblepionymi MANami. Wybór należy do Was". Toż to, jest najogólniej mówiąć szantaż. Do perfekcji opanował metody socjotechniczne. Mam również pytanie, a dlaczego panowie prezesi spółek autobusowych tylko narzekają, a nie tworzą lobbingu na rzecz i w sprawie komunikacji w mieście?

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez Mareczek 1

jas59 napisał(a):

> Nie zmienia to faktu, że > reklam na szybach nie powinno być. Jestem za reklamami, ale jak > poprzednio napisałem trochę więcej rozsądku.

Wiesz, też nie jestem miłośnikiem reklam na szybach, ale mimo wszystko trzeba myśleć o innych a nie tylko o sobie. Nam sie tutaj miło gada, ale pewnie już tak fajnie nie było, gdybyś był na miejscu prezesa i dumał skąd wytrzasnąć kasę na niektóre aspekty związane z utrzymaniem pojazdów i ich odnowie.

> Nie wiem czy zauważyłeś drobny niuans w wypowiedzi Pana Prezesa > "albo jeździmy rozklekotanymi M11 i Ikarusami, albo oblepionymi > MANami. Wybór > należy do Was". Toż to, jest najogólniej mówiąć szantaż.

Tia, najlepiej jeździć nowoczesnym MANem, z fotelami lotniczymi, telewizorem, barkiem. Tylko powiedz mi, za co mają w ogole jakiekolwiek autobusy kupić?

Po drugie, nie wiem czy zauważyłeś, ale panowie radni tylko żądają, a nic od siebie nie dają. Jak masz się utrzymać przez 10 lat za stawkę mniejszą niż aktualnie, a na dodatek masz wymieniać tabor i jeszcze nie możesz obklejać autobusów? Niestety, Wigilia jest tylko w raz w roku... Skoro do nich nie trafia to co mówią prezesi spółek, że za taką kasę to mogą jeździć sobie jako PKS, a nie komunikacja miejska, to trzeba podejmować bardziej radykalne kroki, aby coś do tych ich tępych mózgów wpadło. I takiem krokiem jest już szantaż. Z resztą jest to szantaż na papierze (czyt. w wywiadzie), bo w rzeczywistości jeszcze takiej akcji nie mieliśmy, ale chyba czas najwyższy uświadomić tych "na górze" na czym tak naprawdę stoimy...

--- Mareczek

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez jas59 ?

Mareczek napisał(a):

> Wiesz, też nie jestem miłośnikiem reklam na szybach...

Chociaż w jednym się zgadazamy > Tia, najlepiej jeździć nowoczesnym MANem, z fotelami lotniczymi, > telewizorem, barkiem.

Tak, najlepiej być młodym, pięknym i bogatym. > Skoro do nich nie trafia to co mówią prezesi spółek, że za taką kasę to > mogą jeździć sobie jako PKS, a nie komunikacja miejska, to trzeba > podejmować bardziej radykalne kroki, aby coś do tych ich tępych mózgów > wpadło. Z resztą jest to szantaż na papierze (czyt. w wywiadzie), bo w > rzeczywistości jeszcze takiej akcji nie mieliśmy, ale chyba czas > najwyższy >uświadomić tych "na górze" na czym tak naprawdę stoimy...

Dlatego napisałem, że powinien być ze strony spółek autobusowych permanentny lobbing wśród radnych i w mieście, aby ponowie radni nie tylko żądali, ale aby dawali coś od siebie. Uważam, że permanentny lobbing jest potrzebny i jak mówisz "aby coś do tych ich tępych mózgów wpadło". Bez konkretnej akcji chyba do nich naprawdę nic nie trafi. Jeśli chodzi o "nierobów" z MZK to, złagodziłbym Twoją wypowiedź. Przecież pracują tam na warsztatach i zajezdniach ludzie bardzo ciężko. Pracują ciężko przy utrzymaniu taboru w gotowości eksploatacyjnej. Zresztą, co Ci będę tłumaczył sam o tym bardzo dobrze wiesz, jaki jest stan techniczny nietylko taboru.

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez mmm

jas59 napisał(a):

> Jeśli chodzi o "nierobów" z MZK to, złagodziłbym Twoją wypowiedź. > Przecież pracują tam na warsztatach i zajezdniach ludzie bardzo ciężko. > Pracują ciężko przy utrzymaniu taboru w gotowości eksploatacyjnej. > Zresztą, co Ci będę tłumaczył sam o tym bardzo dobrze wiesz, jaki jest > stan techniczny nietylko taboru. Fakt troche sie zagalopowałem. Nie mozna generalizować. Ale pomysł połącznia jest w obecnej sytacjai szkodliwy, tym bardziej że wychodzi ze strony MZK. Wiemy w jakiej sytacji finansowej jest szczecińska KM. Ale dotyczy to wszystkich. MZK radzi sobie najgorzej i jest tam olbrzymie pole do zmian. Wystarczy porównac stan stodwójek z okresu Niemierzyńskiego i obecnie. Mimo, że trupy, to pod władzą Pogodna awarii jest mniej.

wysłane przez jas59 ?

mmm napisał(a):

> Fakt troche sie zagalopowałem. Nie mozna generalizować. Ale pomysł > połącznia jest w obecnej sytacjai szkodliwy, tym bardziej że wychodzi > ze strony MZK.

Dziękuję za zrozumienie. Zawsze można powiedzieć, to co się chce tylko oględnie nie obrażając nikogo.

> Wystarczy porównac stan stodwójek z okresu Niemierzyńskiego i > obecnie. Mimo, że trupy, to pod władzą Pogodna awarii jest mniej.

Bo są tam odpowiedni ludzie na odpowiednich stanowiskach, którzy lubią to co robią i robią to dokładnie pomimo braków materiałowych i pieniędzy na zakupy. A ile tak można ciągnąć?

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez jas59 ?

Mareczek napisał(a):

Przepraszam, ale tak jakoś mi wyszło, że w jednym poście odpowiedziałem Mareczkowi i mmm-owi. Jeszcze raz przepraszam

cogito ergo sum

wysłane przez Jacek

jas59 napisał(a):

> Przepraszam, ale tak jakoś mi wyszło, że w jednym poście odpowiedziałem > Mareczkowi i mmm-owi. Jeszcze raz przepraszam

Okrutna administracja, niektórzy przed obawą zwrócenia uwagi lub zablokowaniem dostępu zaczynają gęsto się tłumaczyć i przepraszać. Do czego to dochodzi :)

--- Po prostu Volvo :)

wysłane przez jas59 ?

Jacek napisał(a):

> Okrutna administracja, niektórzy przed obawą zwrócenia uwagi lub > zablokowaniem dostępu zaczynają gęsto się tłumaczyć i przepraszać. Do > czego to dochodzi :)

Drogi Jacku!jak nie masz nic do powiedzenia to, skorzystaj z okazji i nie odzywaj się. Grzeczność nakazuje przeprosić za pomyłkę.

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez Jacek

jas59 napisał(a):

> Grzeczność nakazuje przeprosić za pomyłkę.

Oczywiście, że tak. Sam nie raz przepraszałem za zbędne entery. To było tylko małe spostrzeżenie.

wysłane przez mmm

jas59 napisał(a):

> Nie wiem czy zauważyłeś drobny niuans w wypowiedzi Pana Prezesa > "albo jeździmy rozklekotanymi M11 i Ikarusami, albo oblepionymi > MANami. Wybór > należy do Was". Toż to, jest najogólniej mówiąć szantaż. Do > perfekcji opanował metody socjotechniczne.

Reklamodawca płaci za reklame i wymaga. Nie chce żeby jedo produkt czy usługa kojarzyła sie z rozklekotanym i śmierdzącym autobusem. Czy wybrażasz sobie tę reklamę http://www.mkm.szczecin.pl/foto/big/1141335503.jpg na Jelczu M11?

>Mam również pytanie, a > dlaczego panowie prezesi spółek autobusowych tylko narzekają, a nie > tworzą lobbingu na rzecz i w sprawie komunikacji w mieście? Prezesi narzekaja ale robią swoje w ramach funduszy które mają. I to o stokroć lepiej niz MZK. A co do lobbingu wystarczy że sie głośno sprzeciwają pomysłom połączenia z nierobami z MZK, bo to jest w tej chwili najważniejsze.

wysłane przez W.Soltysiak (gość)

jas59 napisał(a):

> Mareczek napisał(a):

> > > A teraz weźcie kalkulatorki do łapek, policzcie ile kasy SPAD > > dostaje za wozokm (podpowiem - nie całe 4 zł, najmniej ze > > wszystkich spółek), teraz policzcie koszty napraw, przeglądów, > > wypłat dla kierowców i ile wyjdzie reszty? ZERO! ZERO kasy na > > inwestycje, ZERO kasy na poprawę stanu technicznego, ZERO kasy na > > zmniejszenie średniego wieku autobusów. Powtarzam ZERO! > > Nie musisz się tak wściekać, a ja nie muszę brać "kalkulatorka w > łapki" bo wiem ile spółki dostają za wozokilometr. Wiem również, że > to nie wystarcza im na naprawy, przegłądy, i opłacenie kierowców, > zaplecza technicznego i administracji. Nie zmienia to faktu, że > reklam na szybach nie powinno być. Jestem za reklamami, ale jak > poprzednio napisałem trochę więcej rozsądku. > > > Prezes Sołtysiak słusznie to zauważyl - albo jezdzimy > > rozklekotanymi M11 i Ikarusami, albo obslepionymi MANami. Wybór > > należy do Was. Co innego gdyby spólka dostawała normalną kasę z > > miasta za swoje kilometry, wtedy można z reklam zrezygnować. > > Nie wiem czy zauważyłeś drobny niuans w wypowiedzi Pana Prezesa > "albo jeździmy rozklekotanymi M11 i Ikarusami, albo oblepionymi > MANami. Wybór > należy do Was". Toż to, jest najogólniej mówiąć szantaż. Do > perfekcji opanował metody socjotechniczne. Mam również pytanie, a > dlaczego panowie prezesi spółek autobusowych tylko narzekają, a nie > tworzą lobbingu na rzecz i w sprawie komunikacji w mieście?

Szanowny Panie.Prezesi Spolek nie narzekaja,przytaczaja jedynie fakty.Prosze odpowiedziec sobie,przypomniec,kto,z czyjej inicjatywy zorganizowal majowa sesje Rady Miasta poswiecona KM?Tak,tak to Prezesi SPAK,SPPK i SPAD.Co z tego wyszlo,jakie sa efekty?Zadne.My i pracownicy Spolek pracujemy jednak systematycznie aby cos w KM sie dzialo,aby m.in Pan i inni pasazerowie mogli jezdzic czyms wiecej niz Ikarusami.Robimy tyle na ile stac Spolki.Co do szantazu,to widac,ze nie odroznia Pan propozycji wyboru od szantazu.Czasami wybory sa trudne,ale w zyciu nalezy ich dokonywac.Nas nauczono pracowac,nie przesiadywac w gabinetach Radnych i UM zalac sie na wszystko.A metod socjotechnicznych to musialbym sie jeszcze dlugo uczyc od czwartego uczestnika rynku przewozow miejskich.wtedy pompowal bym prase malowaniem,laczeniem,itp,itd. Pozdrawiam W.Soltysiak

wysłane przez jas59 ?

W.Soltysiak napisał(a):

> Szanowny Panie.Prezesi Spolek nie narzekaja,przytaczaja jedynie > fakty.Prosze odpowiedziec sobie,przypomniec,kto,z czyjej inicjatywy > zorganizowal majowa sesje Rady Miasta poswiecona KM?Tak,tak to Prezesi > SPAK,SPPK i SPAD.Co z tego wyszlo,jakie sa efekty?Zadne.My i pracownicy > Spolek pracujemy jednak systematycznie aby cos w KM sie dzialo,aby m.in > Pan i inni pasazerowie mogli jezdzic czyms wiecej niz Ikarusami.Robimy > tyle na ile stac Spolki.Co do szantazu,to widac,ze nie odroznia Pan > propozycji wyboru od szantazu.Czasami wybory sa trudne,ale w zyciu > nalezy ich dokonywac.Nas nauczono pracowac,nie przesiadywac w > gabinetach Radnych i UM zalac sie na wszystko.A metod socjotechnicznych > to musialbym sie jeszcze dlugo uczyc od czwartego uczestnika rynku > przewozow miejskich.wtedy pompowal bym prase > malowaniem,laczeniem,itp,itd.

Szanowny Panie Prezesie, nie neguję zaangażowanie spółek atobusowych Szczecina i Polic w staraniach o rozwój komunikacji miejskiej (pamiętam o sesji majowej), ale to wszystko mało, zresztą jak sam Pan wspomniał "co z tego wyszło i jakie są efekty". Efekty żadne, bo do decydentów nie dociera prawda o sypiącej się komunikacji. Dlatego pisałem w poprzednich postach o permanentnym lobbingu na rzecz komunikacji wsród radnych i w UM. Wiem Panie Prezesie, że w spółkach robicie wszystko, aby nam pasażerom jeździło się po mieście w lepszych warunkach, że ciężko pracujecie nad utrzymaniem taboru w jako takim stanie. Jednocześnie pracując, też czasami trzeba lobbować, lobbować i jeszcze raz lobbować. Jeśli chodzi o "szantaż", to trochę się zagalopowałem - niniejszym przepraszam, a życie cały czas nas zmusza do nauki również metod socjotechnicznych, które przynoszą efekty patrz "czwarty uczestnik rynku przewozow miejskich". Z poważaniem.

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez w.Soltysiak (gość)

jas59 napisał(a):

> W.Soltysiak napisał(a):

> > > Szanowny Panie.Prezesi Spolek nie narzekaja,przytaczaja jedynie > > fakty.Prosze odpowiedziec sobie,przypomniec,kto,z czyjej inicjatywy > > zorganizowal majowa sesje Rady Miasta poswiecona KM?Tak,tak to > Prezesi > > SPAK,SPPK i SPAD.Co z tego wyszlo,jakie sa efekty?Zadne.My i > pracownicy > > Spolek pracujemy jednak systematycznie aby cos w KM sie dzialo,aby > m.in > > Pan i inni pasazerowie mogli jezdzic czyms wiecej niz > Ikarusami.Robimy > > tyle na ile stac Spolki.Co do szantazu,to widac,ze nie odroznia Pan > > propozycji wyboru od szantazu.Czasami wybory sa trudne,ale w zyciu > > nalezy ich dokonywac.Nas nauczono pracowac,nie przesiadywac w > > gabinetach Radnych i UM zalac sie na wszystko.A metod > socjotechnicznych > > to musialbym sie jeszcze dlugo uczyc od czwartego uczestnika rynku > > przewozow miejskich.wtedy pompowal bym prase > > malowaniem,laczeniem,itp,itd. > > Szanowny Panie Prezesie, nie neguję zaangażowanie spółek atobusowych > Szczecina i Polic w staraniach o rozwój komunikacji miejskiej (pamiętam > o sesji majowej), ale to wszystko mało, zresztą jak sam Pan wspomniał > "co z tego wyszło i jakie są efekty". Efekty żadne, bo do decydentów > nie dociera prawda o sypiącej się komunikacji. Dlatego pisałem w > poprzednich postach o permanentnym lobbingu na rzecz komunikacji wsród > radnych i w UM. Wiem Panie Prezesie, że w spółkach robicie wszystko, > aby nam pasażerom jeździło się po mieście w lepszych warunkach, że > ciężko pracujecie nad utrzymaniem taboru w jako takim stanie. > Jednocześnie pracując, też czasami trzeba lobbować, lobbować i jeszcze > raz lobbować. Jeśli chodzi o "szantaż", to trochę się zagalopowałem - > niniejszym przepraszam, a życie cały czas nas zmusza do nauki również > metod socjotechnicznych, które przynoszą efekty patrz "czwarty > uczestnik rynku przewozow miejskich". Z poważaniem. > Szanowny Forumowiczu.Problem lobbowania jest z natury rzeczy w naszym pieknym miescie"zjawiskiem"trudnym do wykonania.Nie ze wzgledu na fakt by bylo to"zjawisko"nadmiernie zlozone,ale to,ze nalezalo by znalezc strone,ktora chciala by sie tym zainteresowac.Tak jak napisalem wczesniej,a Pan to potwierdzil,co dala tamta sesja?Czym jak nie forma lobbingu byla owczesna inicjatywa Spolek?I co mamy.Podyskutowano,przyjeto stanowisko Rady Miasta w sprawie przetargow,itp,itd.Wszyscy stwierdzili,ze nalezy"znalezc"srodki na komunikacje autobusowa przed zblizajacym sie przetargiem.Co zrobiono?Do kogo zatem lobbowac,z kim rozmawiac?Zna Pan takie osoby?Chetnie poznam nazwiska,zapewniam,ze bede rozmawial. Co mamy dzisiaj?Od marca ub.roku Spolki jezdza na zleceniach w drodze tzw"negocjacji"(cudzyslow nieprzypadkowy).Aktualny przetarg prawdopodobnie zostanie uniewazniony,do maja bedzie kolejne zlecenie.Drogi Panie rok 2005 stracony,rok 2006 stracony.Rozsadni ludzie wiedza co znaczy to dla funkcjonowania firm.Czy zna Pan miasto,w ktorym odbywa sie podobny......? Jestem pelen uznania dla Waszych inicjatyw,zaangazowania w to co robicie.Prawdopodobnie jest to wynikiem hobby,pasji,itp.Czasami jednak zajmujac sie KM zawodowo....opadaja rece,czlowiek bije glowa w beton.A wie Pan co najdziwniejsze,ze"ta"glowa rozbija"ten"beton.Bo jak inaczej okreslic fakty,ze przy takim sposobie finansowania Spolek one z roku na rok funkcjonuja?Czy Pan wie,ze nikt w Polsce nie daje wiary w ceny wkm obowiazujace w Sz-nie?Nikt nie wierzy,ze za takie pieniadze mozna prowadzic dzialalnosc.A jeszcze cos kupowac? Mysle rowniez,ze nalezalo by zakonczyc temat reklam,to naprawde nie jest glowny temat na komunikacje.One beda,bo musza byc tak dlugo dopoki nie bedzie nalezytego finansowania. Aktualnie w W-wie odbywaja sie przetargi gdzie oferty opiewaja na poziom 6-7zl za wkm.Fakt,wymog nowy autobus.Teraz wiadomo ile musi kosztowac usluga na takim poziomie. Dziekuje za docenienie rozwoju mojej socjotechniki,jak Pan widzi ucze sie od dr nauk ekonomicznych z"czwartego uczestnika....."a "przewodniej sily....."(takie hasla pamietam z wczesniejszych lat,do tego mamy wrocic?). Pozdrawiam W.Soltysiak

wysłane przez jas59 ?

w.Soltysiak napisał(a):

> Szanowny Forumowiczu.Problem lobbowania jest z natury rzeczy w naszym > pieknym miescie"zjawiskiem"trudnym do wykonania.Nie ze wzgledu na > fakt by bylo to"zjawisko"nadmiernie zlozone,ale to,ze nalezalo by > znalezc strone,ktora chciala by sie tym zainteresowac....

Szanowny Panie Prezesie, przecież nie twierdziłem, że lobbowanie na rzecz komunikacji miejskiej w naszym pięknym mieście jest rzeczą łatwą. Wiedziałem, że jest ciężko znaleźć interlokutora do dyskusji na interesujące tematy komunikacji miejskiej, ale nie sądziłem, że jest aż tak tragicznie. Widać z tąd, że radnych i miasta nie interesują problemy szerokorozumianej komunikacji miejskiej. Dyskusja na zasadzie „wicie, rozumicie” nie ma sensu i jest „powtórką z rozrywki”. Ale przecież decydenci za coś biorą pieniądze z naszych podatków i są zobowiązani do „szukania tych środków” – powie ktoś, ale naiwniak. Niestety jest faktem, że to decydenci mają szukać pieniędzy, a nie zwalać wszystkiego na spółki zależne od miasta. Sądzę, że i tak bardzo dużo robicie za takie skromne środki za wzk. I z tąd pytanie, jak Wy to robicie? W innych miastach komunikacja miejska działa na zdrowych zasadach, a i decydenci podchodzą do problemu inaczej. Po prostu wiedzą, że jak komunikacja miejska wraz z infrastrukturą rozwija się, to przychodzą do takiego miasta inwestorzy, którzy wykładają swoje pieniądze na budowę fabryk i usług itp. Dziękuję serdecznie za uznanie naszego zaangażowania i inicjatyw na rzecz komunikacji miejskiej. Jako pasjonaci i hobbyści komunikacji bolą nas sprawy niedoceniania jej. Pragniemy swoimi uwagami – może czasami nieporadnymi, zrócić uwagę decydentów na stan szczecińskiej komunikacji. Wracając do reklam nie upierałem się, że nie ma ich być, tylko zwracałem uwagę na niedogodności jakie mają pasażerowie. I tylko tyle. A, że temat ten, nie jest tematem głównym na bolączki komunikacji wszyscy zainteresowani wiedzą. Co do Pańskiej socjotechniki jestem pełen uznania – przydaje się. A „powtórka z rozrywki” chyba nas nie interesuje, bo już to przerabialiśmy. Pozostaję z poważaniem.

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez W.Soltysiak (gość)

jas59 napisał(a):

> w.Soltysiak napisał(a):

> > > Szanowny Forumowiczu.Problem lobbowania jest z natury rzeczy w naszym > > pieknym miescie"zjawiskiem"trudnym do wykonania.Nie ze wzgledu na > > fakt by bylo to"zjawisko"nadmiernie zlozone,ale to,ze nalezalo by > > znalezc strone,ktora chciala by sie tym zainteresowac.... > > Szanowny Panie Prezesie, przecież nie twierdziłem, że lobbowanie na > rzecz komunikacji miejskiej w naszym pięknym mieście jest rzeczą łatwą. > Wiedziałem, że jest ciężko znaleźć interlokutora do dyskusji na > interesujące tematy komunikacji miejskiej, ale nie sądziłem, że jest aż > tak tragicznie. Widać z tąd, że radnych i miasta nie interesują > problemy szerokorozumianej komunikacji miejskiej. Dyskusja na zasadzie > „wicie, rozumicie” nie ma sensu i jest „powtórką z rozrywki”. Ale > przecież decydenci za coś biorą pieniądze z naszych podatków i są > zobowiązani do „szukania tych środków” – powie ktoś, ale naiwniak. > Niestety jest faktem, że to decydenci mają szukać pieniędzy, a nie > zwalać wszystkiego na spółki zależne od miasta. Sądzę, że i tak bardzo > dużo robicie za takie skromne środki za wzk. I z tąd pytanie, jak Wy to > robicie? > W innych miastach komunikacja miejska działa na zdrowych zasadach, a i > decydenci podchodzą do problemu inaczej. Po prostu wiedzą, że jak > komunikacja miejska wraz z infrastrukturą rozwija się, to przychodzą do > takiego miasta inwestorzy, którzy wykładają swoje pieniądze na budowę > fabryk i usług itp. > Dziękuję serdecznie za uznanie naszego zaangażowania i inicjatyw na > rzecz komunikacji miejskiej. Jako pasjonaci i hobbyści komunikacji bolą > nas sprawy niedoceniania jej. Pragniemy swoimi uwagami – może czasami > nieporadnymi, zrócić uwagę decydentów na stan szczecińskiej > komunikacji. > Wracając do reklam nie upierałem się, że nie ma ich być, tylko > zwracałem uwagę na niedogodności jakie mają pasażerowie. I tylko tyle. > A, że temat ten, nie jest tematem głównym na bolączki komunikacji > wszyscy zainteresowani wiedzą. Co do Pańskiej socjotechniki jestem > pełen uznania – przydaje się. A „powtórka z rozrywki” chyba nas nie > interesuje, bo już to przerabialiśmy. Pozostaję z poważaniem. >

Hm,pyta Pan jak to robimy.No wlasnie chyba sam sie nad tym zastanowie.Mysle,ze czasami wystarczy chciec,czuc sie odpowiedzialnym za prace,ktora sie wykonuje,miec poczucie obowiazku,szanowac fakt,ze za te prace pobiera sie wynagrodzenie,a to zobowiazuje.Wtedy"czasami"cos sie udaje,czsami trzeba po prostu probowac,moze cofnac o krok(patrz konduktorzy),by poprawic i pojsc dalej.Gorsze wydaje mi sie brniecie na oslep w zle obranym kierunku wychodzac z zalozenia,ze ziemia jest okragla i kiedys w koncu(przypadkiem)trafi sie do celu.Tyle,ze wtedy trwa to b.dlugo i "bola"nogi.Poza ty latwo zbladzic.A po co?Zostawmy to sportowcom,to ich zajecie.Ekonomia ma to natomiast do siebie,ze nie da sie oszukac,a jezeli,to na b.krotko.Niestety caly czas obowiazuje prawo Koepernika/Grahama -pieniadz slabszy wypiera mocniejszy.Tak jest tez w zyciu."Glupi"ten co pracuje,wygrywa ten co...Miernota i populizm potrafi przycmic wszelkie inicjatywy.To jednak tez musi miec swoj koniec. Mysle,ze to sie jednak zmieni. Pozdrawiam W.Soltysiak

wysłane przez jas59 ?

W.Soltysiak napisał(a):

> Hm,pyta Pan jak to robimy.No wlasnie chyba sam sie nad tym > zastanowie.Mysle,ze czasami wystarczy chciec,czuc sie odpowiedzialnym > za prace,ktora sie wykonuje,miec poczucie obowiazku,szanowac fakt,ze za > te prace pobiera sie wynagrodzenie,a to zobowiazuje.Wtedy"czasami"cos > sie udaje,czsami trzeba po prostu probowac,moze cofnac o krok(patrz > konduktorzy),by poprawic i pojsc dalej.

Hm, to mnie Pan zaskoczył, nie oczekiwałem takiej odpowiedzi.Cieszę się, że są jeszcze tacy ludzie w tym skomercjalizowanym świecie, którzy wyznają takie wartości, jak praca i poczucie odpowiedzialności za to co robią i pomimo popełniony błedów potrafią się do nich przyznać.

> Niestety caly czas obowiazuje prawo Koepernika/Grahama > -pieniadz slabszy wypiera mocniejszy.Tak jest tez w zyciu."Glupi"ten > co pracuje,wygrywa ten co...Miernota i populizm potrafi przycmic > wszelkie inicjatywy.To jednak tez musi miec swoj koniec. > Mysle,ze to sie jednak zmieni.

Mam nadzieję tak jak Pan, że "pieniądz mocniejszy będzie wypierał słabszy", a miernota i populizm ustąpią miejsca mądrym ludziom i ich konkretnym planom. Kończąc, pragnę podziękować za miłą dyskusję na interesujące nas tematy. Z poważaniem

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez Mareczek 1

jas59 napisał(a):

> Mam nadzieję tak jak Pan, że "pieniądz mocniejszy będzie wypierał > słabszy"

Nie, Prawo Kopernika/Greshama mowi tak jak napisal Pan prezes - pieniadz slabszy wypiera mocniejszy. Dla nie ekonomistow to jest pewnie dziwne i malo zrozumiale, ale tak jest.

--- Mareczek

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez jas59 ?

Mareczek napisał(a):

> Nie, Prawo Kopernika/Greshama mowi tak jak napisal Pan prezes - > pieniadz slabszy wypiera mocniejszy. Dla nie ekonomistow to jest > pewnie dziwne i malo zrozumiale, ale tak jest.

Wiem o tym. Ale napisałem tak jak napisałem. Po prostu odwróciłem sytuację.

--- cogito ergo sum

cogito ergo sum

wysłane przez Administracja 0

Prosimy w przyszłości wycinać zbędne cytaty.

wysłane przez t105n 49

Zgadzam się z powyższymi postami. I też proponuję Prezesom spółek przejazd oklejonym autobusem. "Reklamy TAK, ale NIE na szybach."

wysłane przez lhb178 17

enka167 napisał(a):

> > Szantaż. Żeby uczciwie postawić sprawę, należy uwzględnić > > tylko różnicę między wpływami z autobusów zaklejonych > > całkowicie i autobusów z nieoklejonymi szybami. > > A ja uważam, że reklamy jak już muszą być to niech sobie będą, > ale błagam nie na szybach

A czy ja napisałem coś innego?

wysłane przez konjo 4

A moje pytanie do przeciwników reklam dalej zostaje aktualne. Za pierwszym razem nikt nie odpowiedział, może teraz? Były groźby nie kupowania i nie popierania firm które tak się reklamują, tak więc pytam czy ktoś przestał jeździć autobusami SPAKu za własną całopojazdową reklamę z siateczki? :P

--- I never wanna leave this place.

So never mind the darkness.

wysłane przez Piotr

konjo napisał(a):

> A moje pytanie do przeciwników reklam dalej zostaje aktualne. > Za pierwszym razem nikt nie odpowiedział, może teraz? Były > groźby nie kupowania i nie popierania firm które tak się > reklamują, tak więc pytam czy ktoś przestał jeździć > autobusami SPAKu za własną całopojazdową reklamę z siateczki? > :P

a środowisko przewoźników nie może wpłynąć na stosowanie lepszej jakość nośników? Wystarczy, aby było więcej oczek na m2...Prawda jest taka, że nakleja się byle gó...

wysłane przez konjo 4

Piotr napisał(a):

> a środowisko przewoźników nie może wpłynąć na stosowanie > lepszej jakość nośników? Wystarczy, aby było więcej oczek na > m2...Prawda jest taka, że nakleja się byle gó...

Ja tam nie mam nic przeciwko obecnym reklamom, czasy są trudne to wymagają poświęceń, też jeżdzę tymi autobusami, więc nie jestem w sytuacji w której zza okien samochodu twierdzę, że siatki są cudne. Owszem ograniczają widoczność, ale nie na tyle, żeby się nie zorientować na jakim się jest przystanku. Co ciekawe najgłośniej komentują te folie osoby, które wsiadają i przejeżdzają 2-3 przystanki z ryneczku czy warzywniaka. A co do samego nośnika to pewnie ten lepszy i bardziej przejrzysty jest droższy, a być może jest mniej odporny na mycie mechaniczne. Dla mnie wybór jest oczywisty: nie ma należytej stawki za wzk, więc podpisuje się pod reklamami i modernizacją taboru w postaci MANów drugiej generacji. Jeżeli ta stawka wzrośnie, to możemy porozmawiać o zmianie linii reklamowej np. co druga szyba, czy 50% wysokości szyb, ewentualnie tylko lewa burta. Coś za coś, obecnie nie ma kasy - są siateczki.

--- I never wanna leave this place.

So never mind the darkness.

wysłane przez Phobos 17

Naszła mnie refleksja nt. reklam całopojazdowych (z uwzględnieniem szyb oczywiscie). Cokolwiek by nie mówić, jakkolwiek by nie narzekać, że nic przez nie nie widać itd. - zanim sie one pojawiły nie mieliśmy nagłych zakupów używanego taboru. I jakoś nie przypuszczam, aby 5-6 lat temu w całych Niemczech nie wycofano wówczas żadnego autobusu...

--- Powróciłem zza grobu :-]

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.

wysłane przez lhb178 17

Phobos napisał(a):

> Naszła mnie refleksja nt. reklam całopojazdowych (z > uwzględnieniem szyb oczywiscie). Cokolwiek by nie mówić, > jakkolwiek by nie narzekać, że nic przez nie nie widać itd. - > zanim sie one pojawiły nie mieliśmy nagłych zakupów używanego > taboru. I jakoś nie przypuszczam, aby 5-6 lat temu w całych > Niemczech nie wycofano wówczas żadnego autobusu...

Sprawdź, kiedy cofnięto zakaz sprowadzania używańców (można się domyślać po nabytkach Gryfic).

wysłane przez konjo 4

lhb178 napisał(a):

> Sprawdź, kiedy cofnięto zakaz sprowadzania używańców (można się > domyślać po nabytkach Gryfic).

O ile dobrze pamiętam to zakazu sprowadzania używanych pojazdów do Polski nie było, tylko przed wejściem do Unii obowiązywał zapis o spełnianiu minimalnie normy Euro2. A tu stosowny cytat z MG:

"W związku z powyższym, uwzględniając fakt, że od 2002 roku stawka celna na importowane z państw Unii Europejskiej samochody musiała być obniżona do 0%, Minister Gospodarki wnioskował o podjęcie dodatkowych działań celem ochrony polskiego rynku i krajowych producentów. I tak w pierwszym kwartale 2002 roku wprowadzono następujące regulacje:

* z dniem 1 stycznia 2002 rozporządzeniem Ministra Infrastruktury wprowadzone zostało obligatoryjne ograniczenie dopuszczalności poziomu emisji spalin dla samochodów z silnikami iskrowymi w dniu ich pierwszej rejestracji, na poziomie określonym normą EURO 2." http://www.mgip.gov.pl/NR/rdonlyres/ABEDA215-74EB-44E0-8213-0DD7B93687D3/0/6299_motor.doc

Wynika z tego, że zakaz sprowadzania używek poniżej E2 obowiązywał od 01.01.02 do 01.05.04.

--- I never wanna leave this place.

So never mind the darkness.

wysłane przez konjo 4

konjo napisał(a):

> dopuszczalności poziomu emisji spalin dla samochodów z silnikami > iskrowymi

Jakby ktoś chciał mnie złapać za język :P dlatego, że zapis dotyczy samochodów w dodatku z silnikiem iskrowym to podaje małe uzupełnienie:

* Czy norma Euro II dotyczy również samochodów z dieslami i ciężarówek?

Odpowiedź: Przedmiotowe wymagania dotyczą zakresu określonego w wymienionych w rozporządzeniu MI Regulaminach EKG ONZ (nr 83 lub nr 49). Zgodnie z zakresem stosowania wspomnianych regulaminów te wymagania odnoszą się do pojazdów kategorii M i N, w rozumieniu przepisów o homologacji pojazdów. Zatem przepis nowego rozporządzenia stosuje się do samochodów osobowych, autobusów i samochodów ciężarowych, a nie stosuje się do ciągników rolniczych, leśnych, motocykli i motorowerów.

--- I never wanna leave this place.

So never mind the darkness.

wysłane przez nowy (gość)

konjo napisał(a):

> konjo napisał(a):

> > dopuszczalności poziomu emisji spalin dla samochodów z silnikami > > iskrowymi > > Jakby ktoś chciał mnie złapać za język :P dlatego, że zapis dotyczy > samochodów w dodatku z silnikiem iskrowym to podaje małe > uzupełnienie: > > * Czy norma Euro II dotyczy również samochodów z dieslami i > ciężarówek? > > Odpowiedź: Przedmiotowe wymagania dotyczą zakresu > określonego w wymienionych w rozporządzeniu MI Regulaminach EKG ONZ > (nr 83 lub nr 49). Zgodnie z zakresem stosowania wspomnianych > regulaminów te wymagania odnoszą się do pojazdów kategorii M i N, w > rozumieniu przepisów o homologacji pojazdów. Zatem przepis nowego > rozporządzenia stosuje się do samochodów osobowych, autobusów i > samochodów ciężarowych, a nie stosuje się do ciągników rolniczych, > leśnych, motocykli i motorowerów.

O ile są napędzanie silnikami o zapłonie iskrowym. Silniki diesla (zapłon samoczynny) ne były tymi przepisami objęte. Dlatego bez problemu można było sprowadzać cięzarówki i autobusy. Sam sprowadziłem w roku 2003 dwa mercedesy 404 z silnikiem euro1. W roku 2003 sprowadzono 425 autobusów i nie były to tylko nowe lub paroletnie autobusy. gryfice też sprowadziły parę setr i bodajże neoplana jeszcze przed wejściem do unii. Przed wejściem do unii używane autobusy sprowadzały głównie PKS-y, a przewoźnicy miejscy liczyli, być może, na dofinasowanie od miast. Po wejściu do unii, z tego co mi wiadomo, miasta nie mogą dotować lub finansować zakupów autobusów i przewoźnicy zostali zmuszeni do kupna używek aby poprawić stan taboru. Pozdrawiam

wysłane przez konjo 4

nowy napisał(a):

> O ile są napędzanie silnikami o zapłonie iskrowym. Silniki diesla > (zapłon samoczynny) ne były tymi przepisami objęte.

"Według Zygfryda Sierona, nowe przepisy legalizujące sprowadzanie autobusów używanych z Unii Europejskiej poniżej normy Euro 2 spowodują, że po 1 maja import tego typu pojazdów do Polski znacznie wzrośnie i będą one również dostępne w ofercie Centrum w Sadach." - Zygfryd Sieron

"Oby ten stan rzeczy utrzymał się również po zniesieniu z dniem 1 maja zakazu importu używanych autobusów niespełniających normy emisji spalin Euro 2 (czyli de facto starszych niż 8 lat)..." - Infobus

Są to dwa fragmenty artykułu Infobusa o otwarciu "Centrum Autobusów Używanych w Sadach" - Zygfryd Sieron wypowiadał się jako kierownik powołanej placówki. Można wywnioskować, że jeżeli przepisy "legalizują sprowadzanie" lub znoszony jest "zakaz importu" to znaczy, że jednak było coś na rzeczy.

A cytat: "Zatem przepis nowego rozporządzenia stosuje się do samochodów osobowych, autobusów i samochodów ciężarowych" pochodzi z materiałów z odpowiedziami Ministerstwa Infrastruktury i nie jest moim prywatnym wymysłem.

--- I can't understand what all the fightin's for.

So never mind the darkness.

wysłane przez t105n 49

W sposobie nalepiania reklam na szybach jest jednak coś pozytywnego: w miejscu wyświetlacza lub tablicy z numerem linii jest wycięta dziura (zazwyczaj) ;-) Niechlubnym wyjątkiem jest policki #743 - tylna szyba jest zalepiona doszczętnie! Tablica jest widoczna jedynie od wewnątrz.

wysłane przez Lukasy

t105n napisał(a):

> Niechlubnym wyjątkiem jest policki #743 - tylna szyba jest > zalepiona doszczętnie! Tablica jest widoczna jedynie od > wewnątrz.

Nie jest IMO tak źle, dziś bez problemu dostrzegłem na #743 za tylną szybą tablicę 63 i obie nazwy krańcówek ;)

Pzdr! ŁZ

homepage: http://lukasy.kolej.org.pl/

wysłane przez t105n 49

Lukasy napisał(a):

> Nie jest IMO tak źle, dziś bez problemu dostrzegłem na #743 za > tylną szybą tablicę 63 i obie nazwy krańcówek ;)

To chyba zmieniono reklamę. Prześwit pod reklamą miał max 10 cm, a szerokość tablicy jest znacznie większa.

wysłane przez Pepe 90

t105n napisał(a):

> To chyba zmieniono reklamę. Prześwit pod reklamą miał max 10 cm, > a szerokość tablicy jest znacznie większa.

Reklamy na #743 nie zmieniono, ale kawałek wycięto by było choc troche tablicy widac. Wiele to nie dało, ale faktycznie końcówki widac, oznaczenie linii natomiast w dalszym ciągu nie bardzo jest widoczne :/

wysłane przez Phobos 17

> W sposobie nalepiania reklam na szybach jest jednak coś > pozytywnego: w miejscu wyświetlacza lub tablicy z numerem > linii jest wycięta dziura (zazwyczaj) ;-)

Mam wrażenie, że zawdzięczamy to tylko sobie...

http://www.mkm.szczecin.pl/forum.php?tid=1137241252.foto

--- Powróciłem zza grobu :-]

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.