Forum

Sprzedaż biletów przez kierowców/motorniczych

wysłane przez LLUZNIAK

Przeglądając informacje z kraju zaintrygował mnie jeden artykuł. http://www.mkm.szczecin.pl/news.php?detail=1159986629.news

Jestem ciekaw jakby to działało u nas, gdyby zostało wprowadzone. Moim zdaniem po około miesiącu (jakby niektórzy kierowcy "dostali po kieszeni") sprzedaż biletów byłaby przez nich prowadzona z uśmiechem na twarzy. Do punktów, za które są kary dorzuciłbym ewentualnie odjazd z przystanku przed czasem (powiedzmy 2 minuty wcześniej i więcej). Myślę, że mogłoby to usprawnić naszą KM, a na już na pewno uczynić ją bardziej przyjazną pasażerowi.
LLUZNIAK napisał(a):

Moim zdaniem po około miesiącu (jakby > niektórzy kierowcy "dostali po kieszeni") sprzedaż > biletów byłaby przez nich prowadzona z uśmiechem na > twarzy.

Jak wiesz w tramwajach nie mamy automatów do biletów jak w autobusach wiec czasami o godzinie 22,23 naprawde niemamy juz biletów i co wtedy tez maja nas karac za to ze się bilety nam skonczyły ??

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D
> Jak wiesz w tramwajach nie mamy automatów do biletów jak w > autobusach wiec czasami o godzinie 22,23 naprawde niemamy juz > biletów i co wtedy tez maja nas karac za to ze się bilety nam > skonczyły ??

Parafrazując: Jak wiesz, pasażerwie nie mają automatów do biletów, więc czasami o godzinie 22:23 naprawdę nie mają już biletów. I co wtedy? Kanary mają ich karać za to, że bilety im się skończyły?

Sorry, ale sprzedaż biletów w tramwajwach i autobusach jest takim samym obowiązkiem dla motorniczego jak posiadanie ważnego biletu przez pasażera. Z tą różnicą, że gapowiczów nikt na tym forum nie próbuje usprawiedliwiać...

-- Nienawidze was tak samo bardzo jak wy mnie. Albo i bardziej...

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.
Phobos napisał(a):

> Sorry, ale sprzedaż biletów w tramwajwach i autobusach jest > takim samym obowiązkiem dla motorniczego jak posiadanie ważnego > biletu przez pasażera. Z tą różnicą, że gapowiczów nikt na > tym forum nie próbuje usprawiedliwiać...

Dokładnie :), a ja dodam, że raz na linii A - obsługiwanej przez SPAD (ważne info, bo w przypadku Klonowica pewnie byłaby inna historia...) zepsuła się drukareczka i co za tym idzie kierowca nie miał jak sprzedawać biletów...Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kierowca nie pozostawił mnie bez biletu i wypisał go na karteczce ;). W przypadku kontroli miałem do niego podejśc, aby mógł poświadczyć, że to jego robota :).

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Piotr napisał(a):

> Dokładnie :), a ja dodam, że raz na linii A - obsługiwanej przez

hehehe 2878 pewnie ostatnio jakoś niedawno temu :)

> SPAD (ważne info, bo w przypadku Klonowica pewnie byłaby inna > historia...) zepsuła się drukareczka i co za tym idzie kierowca

Niekoniecznie. Jakiś czas temu kiedy jeździłem jeszcze korzystając z całodobówek po skasowaniu w #1554 biletu wyszedł magiczny ciąg cyferek tyle że wybrakowany o któreś. Poszedłem do kierowcy i ten w prawdzie z łaski na uciechę ale napisał że to A, 1554 swój numerek i parafkę.

-- Volvo ponad reszte busów :)
M21 napisał(a):

> Jak wiesz w tramwajach nie mamy automatów do biletów jak w > autobusach wiec czasami o godzinie 22,23 naprawde niemamy juz > biletów i co wtedy tez maja nas karac za to ze się bilety nam > skonczyły ??

No tak... To może jeszcze powinniście (jako motorniczowie) dostawać pieniądze za sam fakt istnienia? Bo nie zawsze się chce wyjechać na linię i w ogóle pójść do pracy :> My, pasażerowie przepraszamy Was, że chcemy czasem wysiąść/wsiąść na przystanku (ostatnio dwa razy motorowy nie otworzył drzwi w II-gim wagonie)... kurcze... W końcu Wy macie tyle obowiązków. Broń Cie boże za cokolwiek Was karać i doprowadzać do równowagi terapią wstrząsową!

Nie uważasz że takie podejście jest śmieszne?
LLUZNIAK napisał(a):

> Nie uważasz że takie podejście jest śmieszne?

śmieszna to jest ta wypowiedz .Wiesz nie pracujesz to sie nie wypowiadaj na temt sprzedarzy sławetnych biletów. Ja sie napisałem o tym co sie dzieje pod koniec słuzby .Przejdz sie taka 12 w sobote całą słuzbe to zobaczymy czy by ci starczyło po 20 biletów na 20 min (bo tyle dostajemy) . My tez musimy kupowac w koiskach tak jak pasazerowie wbrew pozora . A to ze czasmi nie mamy humoru to sory ale tez jestesmy ludzmi a nie maszynami . Jeszcze raz napisze niech połowa z was popracuje z pół roku jako kierowca albo motorniczy to troche sie wasze podejscie do tych zawdów zmieni . Ja nie mówie ze jest rózowo to prawda stan naszej komunikacji jest tragiczny .Czesto kierowcy i motoriniczowie zachowuja sie tak jak by za kare pracowali . Ale podkreslam nie wszyscy i nie zawsze, a ta praca jest cieżka wbrew pozorom i mamy prawo czasmi cos zrobic nie tak .A i pasazerowie wbrew pozorom tez bez winy nie sa . Zaraz dostane komenty w stylu ze przesadzam i jacy to my biedni nie jestesmy .

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D
M21 napisał(a):

> Ale podkreslam nie > wszyscy i nie zawsze, a ta praca jest cieżka wbrew pozorom i mamy > prawo czasmi cos zrobic nie tak .A i pasazerowie wbrew pozorom tez > bez winy nie sa . Zaraz dostane komenty w stylu ze przesadzam i > jacy to my biedni nie jestesmy .

To że to jest męcząca praca - mam tego świadomość. Mam też świadomość, że pasażerowie są różni i często sami prowokują nieprzyjemne sytuacje posyłając np. wiążankę w stronę kierującego. Ale już abstrachując od tego wszystkiego życie pokazuje, że nawet w tym zawodzie można być zawsze miłym i uprzejmym. Jest u nas kilku kierowców, którzy są zawsze uśmiechnięci, nigdy nie ma u nich problemu z biletem (nawet przed tą słynną 18 na tak zatłoczonej linii jak 107, bo po prostu wożą ze sobą swój prywatny pliczek). Można? Okazuje się że tak. A jak ktoś nie chce to nigdy nie będzie mógł. Po prostu przy wybieraniu pracy trzeba mieć świadomość tego co się będzie robiło.
LLUZNIAK napisał(a):

[Ciah]

No pewnie ze w tej pracy trzeba byc zyciowym .I dlatego uwazam ze w tramwajch powiny byc automaty jak w autobusach dla nas .Poniewaz czeso jest tak ze bilety najzwyczajeniej sie konczą .Mi osobiscie jest głuio kiedy musze odmówic sprzedazy bo najzwyczajeniej w swiecie nie mam biletu .

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D
M21 napisał(a):

> No pewnie ze w tej pracy trzeba byc zyciowym .I dlatego uwazam ze w > tramwajch powiny byc automaty jak w autobusach dla nas .Poniewaz czeso > jest tak ze bilety najzwyczajeniej sie konczą .Mi osobiscie jest > głuio kiedy musze odmówic sprzedazy bo najzwyczajeniej w swiecie nie > mam biletu .

No z tymi automatami to nie tylko w tramwajach, ale i na bardziej popularnych liniach autobusowych by się przydało (o czym już kiedyś pisałem). Automat rozwiązuje jeszcze jeden problem - zakup biletu w drugim wagonie :)
LLUZNIAK napisał(a):

. > > No z tymi automatami to nie tylko w tramwajach, ale i na bardziej > popularnych liniach autobusowych by się przydało (o czym już kiedyś > pisałem). Automat rozwiązuje jeszcze jeden problem - zakup biletu w > drugim wagonie :)

Ale ja nie mówie o takich duzych . Tylko o takim czymś jak ma kierowca przy komputerze w busie .Chociaz takie duze to najlepsze rozwazanie .Ale w 2 gi wagon to bym ich nie pakował bo by długo tam nie pobyły .

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D
M21 napisał(a):

> Ale w 2 gi wagon to bym ich nie pakował bo by długo tam nie pobyły .

Chyba byś widział, jak by taki automat z drugiego wagonu,dresy ci wynosiły...

"W Szwecji jest tyle samo samobójstw co w Polsce, bo tam jest ciemno" (c) Piotr Szumlewicz
Romanas napisał(a):

> Chyba byś widział, jak by taki automat z drugiego wagonu,dresy ci > wynosiły...

No to przez napisałem ze do 2 giego wagony bym takiego automatu nie dawał (czytaj ze zrozumieniem)

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D
M21 napisał(a):

> Ale ja nie mówie o takich duzych . Tylko o takim czymś jak ma > kierowca przy komputerze w busie .

Aaaa... O te zintegrowane z autokomputerem Ci chodzi? Ale to znowu nie rozwiązuje problemu opłaty za bilet i "spóźnień". W tamwajach jest jednak dość duża wymiana pasażerów. Nie orientuję się dokładnie w cenach, ale wydaje mi się, że automaty do przediału pasażerskiego są nieznacznie droższe od autokomputera z drukarką / kasą.

> Chociaz takie duze to najlepsze > rozwazanie .Ale w 2 gi wagon to bym ich nie pakował bo by długo tam > nie pobyły .

Fakt - do drugiego wagonu czasem i kasowników się nie opłaca pakować, bo zostaną szybko rozwalone. Ostatnio jechałem jakąś 105'tką z Pogodna to drugi wagon miał wszystkie kasowniki zapchane czymś / popękane. Ale nie można też traktować tego wagonu po macoszemu pozostawiając go rozwalonym i niewyposażonym - trzeba znaleźć złoty środek ;)
M21 napisał(a):

> Przejdz sie taka > 12 w sobote całą słuzbe to zobaczymy czy by ci starczyło po 20 > biletów na 20 min (bo tyle dostajemy).

A byłeś taki szczęśliwy, że Golęcin dostał 12! Było już mówone, motorniczego nigdy nie zaspokoisz...

-- Zapamiętaj datę - 28.09.2006, godz 21:11. 57 przyjechał planowo na przystanek "Kormoranów". Cuda się zdarzają ale nie licz na nie.

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids
Mareczek napisał(a):

> A byłeś taki szczęśliwy, że Golęcin dostał 12! Było już > mówone, motorniczego nigdy nie zaspokoisz...

Ej sory ale ja lubie 12 nastka jezdzic (najczesciej z nowych ja mam ;)) .Ja tylko mówie ze na 12 jak na prawie zadnej innej lini sprzedaz biletów jest bardzo wysoka .

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D
M21 napisał(a):

> Ej sory ale ja lubie 12 nastka jezdzic (najczesciej z nowych ja mam ;)) > .Ja tylko mówie ze na 12 jak na prawie zadnej innej lini sprzedaz > biletów jest bardzo wysoka .

Już Ci LLUZNIAK pisał ale ja jescze raz przypomnę:

1. Po zakończeniu zdania wstaw najpierw kropkę. Np.Motorniczy.(spacja)i nowe zdanie.

2. Stosuj znaki interpunkcyjne takie jak przecinek(,) poprawia to znacząco czytelność wypowiedzi.

-- Myślenie nie boli...

"W Szwecji jest tyle samo samobójstw co w Polsce, bo tam jest ciemno" (c) Piotr Szumlewicz
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.
M21 napisał(a):

> > Jak wiesz w tramwajach nie mamy automatów do biletów jak w > autobusach wiec czasami o godzinie 22,23 naprawde niemamy juz > biletów i co wtedy tez maja nas karac za to ze się bilety nam > skonczyły ??

Powinienieś mieć taką ilość biletów, żeby Ci wystarczyło.

Pozdrawiam Iwo
Iwo napisał(a):

> Powinienieś mieć taką ilość biletów, żeby Ci wystarczyło.

Czekajta, bo nie rozumiem, M21 piszę, że dostają po 20 biletów i bywa, że o 22 się kończą. To jak powinien mieć tyle aby mu starczyło jak z góry wyznaczone jest, że tylko tyle mu dają ? I drugie, a jak mu się skończą to ma obowiązek o 22 wyskoczyć z tramwaju i latać szukać kiosku i zakupić aby mieć bilety ?

-- To były czasy: 104 - Podjuchy - Dolna Odra 110 - Gryfino - Dolna Odra
Błażej napisał(a):

> Czekajta, bo nie rozumiem, M21 piszę, że dostają po 20 biletów > i bywa, że o 22 się kończą. To jak powinien mieć tyle aby mu > starczyło jak z góry wyznaczone jest, że tylko tyle mu dają ? > I drugie, a jak mu się skończą to ma obowiązek o 22 wyskoczyć > z tramwaju i latać szukać kiosku i zakupić aby mieć bilety ?

Powinien zostać zaopatrzony w większą ilość biletów w takim razie.

Iwo
Myślę, że mogłoby to > usprawnić naszą KM, a na już na pewno uczynić ją > bardziej przyjazną pasażerowi.

Jasne,ja bym jeszcze dorzucil prowadzącym sprzedaż prasy, znaczków miesięcznych, pocztówek ze Szczecina i kebabów,bo przecież nie mają co robić! Najważniejsze zadowolić pasażera który chwilę wczesniej kupił w kiosku papierosy,a bilet to przecież... motorniczy MUSI mu sprzedać!
dark2224 napisał(a):

>a bilet to przecież... motorniczy MUSI mu sprzedać!

A mnie nie obchodzi czy obok stoi kiosk, jeżeli chce kupic bilet to motorniczy lub kierowca ma obowiazek mi go sprzedac, po godzinie 18 w dni powszednie i w dni wolne od pracy,przez całą dobę.

-- Myślenie nie boli...

"W Szwecji jest tyle samo samobójstw co w Polsce, bo tam jest ciemno" (c) Piotr Szumlewicz
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.
> A mnie nie obchodzi czy obok stoi kiosk, jeżeli chce kupic bilet > to motorniczy lub kierowca ma obowiazek mi go sprzedac, po > godzinie 18 w dni powszednie i w dni wolne od pracy,przez całą > dobę.

Własnie o tym mówię: najlepiej jest wymagać,ale od kogoś!Ty i Tobie podobni będą opierać się o kiosk,a nie kupią biletu, bo przecież prowadzący ma mieć. Kilka przystanków dalej gość puka sie po zagarku, bo on płaci i pojazd ma być punktualnie! Nie mówię tu o póżnych godzinach wieczornych tylko,tak właśnie sie dzieje zaraz po 18-ej przez takich geniuszy jak Ty!Jeszcze sie taki nie urodził co by wszystkim dogodził...
dark2224 napisał(a):

> Własnie o tym mówię: najlepiej jest wymagać,ale od kogoś!Ty i > Tobie podobni będą opierać się o kiosk,a nie kupią biletu, bo > przecież prowadzący ma mieć.

Dokładnie tak jak mówisz i dalej tak będę robił.

> Kilka przystanków dalej gość > puka sie po zagarku, bo on płaci i pojazd ma być punktualnie!

To pewnie jest tylko moja wina, a sygnalizacji świetlnej to oczywiście nie.

> Nie mówię tu o póżnych godzinach wieczornych tylko,tak właśnie > sie dzieje zaraz po 18-ej przez takich geniuszy jak Ty!

A jak dochodzę na przystanek i autobus juz podjeżdża to gdzie mam kupić ten bilet??

-- Myślenie nie boli...

"W Szwecji jest tyle samo samobójstw co w Polsce, bo tam jest ciemno" (c) Piotr Szumlewicz
Romanas napisał(a):

> A jak dochodzę na przystanek i autobus juz podjeżdża to gdzie mam > kupić ten bilet??

Ale on nie mówił o takiej sytuacji.
Romanas napisał(a):

> A jak dochodzę na przystanek i autobus juz podjeżdża to gdzie mam > kupić ten bilet??

Według mnie to w każdym pojeździe na każdej linii powinni być zatrudnieni konduktorzy, którzy by sprzedawali i sprawdzali bilety. Tak jak kiedyś było na okres próbny w pojazdach linii C i 77. Skończyłaby się wtedy dla części pasażerów darmowa komunikacja miejska. Dodatkowo od czasu do czasu mogliby liczyć ilu pasażerów korzysta z komunikacji miejskiej.
dark2224 napisał(a):

> Własnie o tym mówię: najlepiej jest wymagać,ale od kogoś!Ty i > Tobie podobni będą opierać się o kiosk,a nie kupią biletu, bo > przecież prowadzący ma mieć.

Coś za coś - głupio byłoby wprowadzić sprzedaż tylko na przystankach gdzie nie ma kiosków sprzedających bilety - trochę to dziwacznie by brzmiało jako przepis.

> Kilka przystanków dalej gość > puka sie po zagarku, bo on płaci i pojazd ma być punktualnie! Nie > mówię tu o póżnych godzinach wieczornych tylko,tak właśnie > sie dzieje zaraz po 18-ej przez takich geniuszy jak Ty!

Kurcze... W takim razie sugerujesz, że żyjemy w innym świecie?! :> W WIELU miejsach na świecie, nawet w Rosji (gdzie Rosja to podobno zadupie komunikacyjne) prowadzona jest sprzedaż biletów przez prowadzącego pojazd, uwaga, przez całą dobę. I zobacz, że nie ma tam opisywanej przez Ciebie tragedii związanej z nietrzymaniem się rozkładu. Podpowiem jeszcze, że są miasta, gdzie cały ruch pasażerów wsiadających odbywa się pierwszymi drzwiami za okazaniem/kupnem biletu - i tam też udaje się trzymać rozkładu. A u nas? Posłużę się przykładem 58, bo nie jeździ on przez centrum, czy też inne zakorkowane ulice. Kierowca rusza z pętli Stocznia Szczecińska mając -1, dojeżdżając do Sczanieckiej ma już -3, bo po drodze spotkał kolegę/jechał 20 km/h. Zanim dojedzie do Pokoju uzbiera już -5, bo na odcinku gdzie jest ograniczenie do 70 km/h on ma widzi mi się jechać 40 km/h (MAN'em). Ale wszelkie spóźnienia są winą pasażera, ja wiem...
dark2224 napisał(a):

> Najważniejsze zadowolić pasażera który chwilę wczesniej kupił w kiosku > papierosy,a bilet to przecież... motorniczy MUSI mu sprzedać!

A szedłeś kiedyś po w okolicy naszych placów? Mi się kiedyś zdarzyło, że przeszedłem odcinek od Sprzymierzonych do Rodła i w dzień nie kupiłem biletu w żadnym kiosku, ani sklepiku z prasą, bo poprostu niektórzy nie są zainteresowani ich sprzedawaniem. Prawdopodobniej teraz są lepsze warunki od ZDiTM, bo kiedyś nagminnie wycofywano się ze sprzedaży.

Dodatkowo występuje coś takiego jak koniec czasu poprzedniego biletu, czy też nawet jeżeli ktoś kupi sobie na zapas karnet, to może mu zabraknąć jednego odcinka 95gr/1.90 do skasowania... Pomijam przypadki jeżeli ktoś stoi jara fajkę do czasu kiedy kierowca zapali silnik na pętli i wtedy skieruje się po bilet mimo, że na pętli jest czynna kasa ZDiTM, ale jest coś takiego jak sytuacja awaryjna, czy nie przewidzenie wszystkich wariantów trasy i ktoś może tego biletu potrzebować... moim zdaniem tak jak jest po 18 jest całkiem nieźle, zresztą i tak wiele linii jeżeli kierowca nie przekracza rozkładu to wieczorem dość wolno jeździ.

-- Turn me around and take me back to the start.

So never mind the darkness.
Post został wyedytowany przez autora.
Post został wyedytowany przez administratora lub moderatora.
konjo napisał(a):

zresztą i tak wiele linii jeżeli kierowca nie > przekracza > rozkładu to wieczorem dość wolno jeździ.

Sorki mam pytanie widziałes kiedys rozkład który my mamy w kabinach po 18 na wszytkich liniach tramwajowych czas postoju na petli najczesciej spada do 3 min wiec jesli złapiemy na trasie np 5 min (czesto bywa tak ze to przez bilety własnie bo sie nie chciało kupic w kiosku to widac kto stał na przytanku a kto dobiega i musi kupic bilet) to potem nagle ten rozkłd bierze w łeb i kursujemy w plecy , i zaczynaja sie nazekania ze tramwaje i autobusy kursuja jak chca.

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D
M21 napisał(a):

> konjo napisał(a):

> > zresztą i tak wiele linii jeżeli kierowca nie przekracza > > rozkładu to wieczorem dość wolno jeździ. > > Sorki mam pytanie widziałes kiedys rozkład

Sorki widziałeś co napisałem powyżej? "Kierowca", a więc prowadzący autobus. Taki np. 77 ma wieczorem postoje dłuższe niż wspomniane przez Ciebie mniej niż 3 minuty...

-- Turn me around and take me back to the start.

So never mind the darkness.
konjo napisał(a):

> Sorki widziałeś co napisałem powyżej? "Kierowca", a więc > prowadzący autobus. Taki np. 77 ma wieczorem postoje dłuższe niż > wspomniane przez Ciebie mniej niż 3 minuty...

Ale piszemy o autobusach i tramwajach . To odowiedz mi w czym tramwaje sa gorsze od autobusów ze wieczorami my nie mamy nawet czasem kiedy z wozu zejsc i rozprostowac nogi ??

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D
M21 napisał(a):

> Ale piszemy o autobusach i tramwajach . To odowiedz mi w czym tramwaje > sa gorsze od autobusów ze wieczorami my nie mamy nawet czasem kiedy z > wozu zejsc i rozprostowac nogi ??

Nie wiem - napisz do odpowiedzialnych za rozkłady tj. poskarż się ZDiTMowi który nas czyta - zapytaj się dlaczego "A" może stać wieczorem na pętli 10 minut, a tramwaj 2...

Ja tych rozkładów nie układałem, więc nie czuję się za nie odpowiedzialny. Z drugiej strony jako mkm jestem bardziej uświadomiony, ale co zaprzeproszeniem pana Kowalskiego i panią Kowalską obchodzą w ogóle jakieś rozkłady, trakcja, zajezdnie i inne zagadnienia. Dla 99% ogółu tramwaj czy autobus ma poprostu być na pętli czy przystanku o czasie i tyle ich to obchodzi...

-- Turn me around and take me back to the start.

So never mind the darkness.

wysłane przez (użytkownik usunięty)

konjo napisał(a):

> Nie wiem - napisz do odpowiedzialnych za rozkłady tj. poskarż się > ZDiTMowi który nas czyta - zapytaj się dlaczego "A" może stać > wieczorem na pętli 10 minut, a tramwaj 2...

Nie pisz że na A mają tak różowo bo nie mają. Postój na pętli może i tych 10 minut jest, ale za to czas przejzadu mają skrócony i dlatego mamy rekordy prędkosci na moście pionierów bo sie nadrabia...

-- Volvo ponad reszte busów :)
MC napisał(a):

> mamy rekordy prędkosci na moście pionierów bo sie > nadrabia...

no właśnie jest jakiś nieoficjalny ranking prędkości? Ile można polecieć przez Most Pionierów?;)

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Piotr napisał(a):

> no właśnie jest jakiś nieoficjalny ranking prędkości? Ile można > polecieć przez Most Pionierów?;)

W kierunku Bukowego - 107km/h w 2878 na E (SZCZYT!) w kierunku basenu 104km/h w 2887 na A (niedziela wieczór).

-- Volvo ponad reszte busów :)
MC napisał(a):

> W kierunku Bukowego - 107km/h w 2878 na E (SZCZYT!) w kierunku basenu > 104km/h w 2887 na A (niedziela wieczór).

No stówka tam to prawie normalka, ale jak mieszkam na Prawobrzeżu i często jeżdze pośpiesznymi to nigdy nie pędziłem Volvem po Moście Pionierów tak, jak przewiózl mnie raz spóźniony 81 na odcinku z Kołbaskowa do Przecławia. Chyba kierowca wtedy sam chciał sprawdzić ile da się wycisnąć z tego autobusu, wciskająć do samej dechy.

-- To były czasy: 104 - Podjuchy - Dolna Odra 110 - Gryfino - Dolna Odra

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Błażej napisał(a):

> No stówka tam to prawie normalka, ale jak mieszkam na Prawobrzeżu i > często jeżdze pośpiesznymi to nigdy nie pędziłem Volvem po Moście > Pionierów tak, jak przewiózl mnie raz spóźniony 81 na odcinku z > Kołbaskowa do Przecławia.

A tam to też normalne :) tak przy 90km/h wchodzą w zakręty :)

> Chyba kierowca wtedy sam chciał sprawdzić > ile da się wycisnąć z tego autobusu, wciskająć do samej dechy.

Z tych z Voith'em dasie wycisnąć tyle że prędkościomierza brak.

-- Volvo ponad reszte busów :)
MC napisał(a):

> W kierunku Bukowego - 107km/h w 2878 na E (SZCZYT!) w kierunku basenu > 104km/h w 2887 na A (niedziela wieczór).

WOW :) dobrze, że to rekordy SPADu, a nie SPAKu ;). SPAKowski VOLVObus mógłby się rozlecieć ;).
Piotr napisał(a):

> no właśnie jest jakiś nieoficjalny ranking prędkości? Ile można > polecieć przez Most Pionierów?;)

Myślę szanowny kolego, że to nie jest tematem wątku więć dyskusję uważam za zamkniętą.

moderator@mkm.szczecin.pl
dark2224 napisał(a):

> Jasne,ja bym jeszcze dorzucil prowadzącym sprzedaż prasy, > znaczków miesięcznych, pocztówek ze Szczecina i kebabów,bo > przecież nie mają co robić! Najważniejsze zadowolić > pasażera który chwilę wczesniej kupił w kiosku papierosy,a > bilet to przecież... motorniczy MUSI mu sprzedać!

Taa... a potem sypac mandaty za to, że nie było gdzie kupić biletu jak w głuipim Poznaniu (co mi się zresztą przytrafiło- i to jak już jechałem na pociąg)

wysłane przez (użytkownik usunięty)

Dajcie mi 50gr od biletu a będe ludzi całował po reku że daja mi zarobić dodatkowa kase do pensji POZDRO DLA ADMINA
mako234 napisał(a):

> Dajcie mi 50gr od biletu a będe ludzi całował po reku że > daja mi zarobić dodatkowa kase do pensji

I to jest najlepsze stwierdzenie jesli chodzi o sprzedaz biletów w środkah komunikacji miejskiej :D.

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D

wysłane przez M21 1

Ja chciałem cos jeszcze dodac .W informacji o sprzedazy biletów jest ze zakup moze odbyc sie tylko za odliczona kwota .Na palcach jednej reki moge policzyc ile razy dostałem odliczona kwote . Na wydawanie reszty nie powinienm trcic czasu (kiedys nawet pasazer za 100 złotych chciał kupic bilet za 0,95gr) .To tak apropo tego ze kierowcy i motorniczowe sa zli i okrótni .

-- MÓW MI MOTORNICZY :D:D:D:D:D

wysłane przez konjo 4

M21 napisał(a):

> Ja chciałem cos jeszcze dodac .W informacji o sprzedazy > biletów jest ze zakup moze odbyc sie tylko za odliczona > kwota .

A propo odliczonej kwoty to drobnych w przeciwieństwie do tych banknotów ;) zwykle mi nie brakuje, ale już możliwości zakupu biletu tak. Muszę znosić te wszystkie dąsy i komentarze nawet w momencie kiedy regularnie od lat kupuje sieciówki, a w obecnej sytuacji sporadycznie muszę dokupić późnym wieczorem dopłatę do pośpiesznego. Takie sytuacji nie bierzecie pod uwagę, że dla kogoś to nie musi być bilet tylko dopłata do pośpiecha/dopłata do normalnego biletu kiedy skończyły mu się uprawnienia do ulgi? Ja np. ostatnio byłem w obydwu sytuacjach tzn. nie mam już legitymacji i przeszedłem na jazdę zwykłymi sporadycznie korzystając z A i B.

-- Turn me around and take me back to the start.

So never mind the darkness.

wysłane przez M21 1

konjo napisał(a):

[ciach]

Wiesz jesli chodzi o dopłaty to nie do mnie bo ja pospiechów nie obsługuje. A jak masz wyliczona kwote to ja bym ci problemów nie robił ;)

wysłane przez LLUZNIAK

M21 napisał(a):

> Ja chciałem cos jeszcze dodac .W informacji o sprzedazy > biletów jest ze zakup moze odbyc sie tylko za odliczona > kwota .Na palcach jednej reki moge policzyc ile razy > dostałem odliczona kwote . Na wydawanie reszty nie powinienm > trcic czasu (kiedys nawet pasazer za 100 złotych chciał > kupic bilet za 0,95gr) .To tak apropo tego ze kierowcy i > motorniczowe sa zli i okrótni .

1. Kropka po wyrazie i przed spacją, a nie po niej. 2. Okrutni, a nie okrótni (póki co to widać, że niedoedukowani). 3. Według jakiejś tam ustawy wewnętrzny przepis mówiący o płaceniu kwotą odliczoną jest nielegalny. 4. Zgadzam się, że płacenie 100'wą za bilet jest trochę śmieszne, ale tak samo jak nie zawsze jest otwarty kiosk w okolicy tak też nie zawsze ma się "drobne".

wysłane przez (użytkownik usunięty)

LLUZNIAK napisał(a):

> 3. Według jakiejś tam ustawy wewnętrzny przepis mówiący o > płaceniu kwotą odliczoną jest nielegalny.

W Grudziądzu zrobili taką karteczkę: Szanowny kliencie! Wszyscy pasażerowie chcą dojechać jak Ty na czas, dlatego kupując bilet postaraj się płacić za bilet kwotą odliczoną.

Inna sprawa że i tak nie zawsze wydają resztę bo nie maja drobnych, choć ostatnio spotykałem się często z wydawaniem groszaków.

-- Volvo ponad reszte busów :)

wysłane przez LLUZNIAK

MC napisał(a):

> W Grudziądzu zrobili taką karteczkę: Szanowny kliencie! > Wszyscy pasażerowie chcą dojechać jak Ty na czas, dlatego > kupując bilet postaraj się płacić za bilet kwotą odliczoną.

No w tej sytuacji jest to w miarę rozsądne... Choć podchodzi trochę pod te "super" częstochowskie rymowanki na biletach ;-)

> Inna sprawa że i tak nie zawsze wydają resztę bo nie maja > drobnych, choć ostatnio spotykałem się często z wydawaniem > groszaków.

Grosz też pieniądz. Nie powinno się w sumie wymagać od kierowcy/motorowego noszenia przy sobie 200 złotych we w miarę drobnych pieniądzach na wypadek jakby ktoś chciał takim banknotem płacić, bo to trochę bez sensu (nie przeginajmy), ale np. z 10-cio, czy nawet 20-to złotówki już powinien wydać (takie jest moje zdanie).

wysłane przez Phobos 17

> Na wydawanie reszty nie powinienm > trcic czasu

A ja już nie raz (uwaga, ważne - na brygadach linii 2, obsługiwanych przez Golęcin) spotkałem się z sytuacją, kiedy w czasie postoju na pętli motorniczy skwitował pasażera stwierdzieniem, że on nie będzie tracił czasu na liczenie drobnych i konsekwętnie domagał się monety 2 PLN za bilet w cenie 1,9 PLN. Normalne to?

-- Nienawidze was tak samo bardzo jak wy mnie. Albo i bardziej...

Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Bez względu, czy z tego prawa skorzystasz - wszystko co napiszesz może być wykorzystane przeciwko tobie.

wysłane przez Luke_Police 151

Phobos napisał(a):

> A ja już nie raz (uwaga, ważne - na brygadach linii 2, > obsługiwanych przez Golęcin) spotkałem się z > sytuacją, kiedy w czasie postoju na pętli motorniczy > skwitował pasażera stwierdzieniem, że on nie będzie tracił > czasu na liczenie drobnych i konsekwętnie domagał się monety > 2 PLN za bilet w cenie 1,9 PLN. Normalne to?

Oczywiście, że nie normalne. Świadczy to tylko o próżności i interesowności motorniczego. Ja pamiętam sytuację odwrotną. Jak kiedyś kupowałem bilet za 1,45 i miałem 2 monety: 1zł i 50gr, to motorniczy 3 razy prosił o przeliczoną kwotę, na co ja 3 razy odpowiadałem, że nie mam drobnych, więc zapłacę 5gr więcej. I w końcu za trzcim razem dał się przekonać, bo już myślałem, że nie sprzeda mi biletu w ogóle.

-- Autobusy w SPPK są jak światła na skrzyżowaniu - zielone, żółte albo czerwone.

Technik serwisu :)

wysłane przez nuevo

Luke_Police napisał(a):

> Jak kiedyś kupowałem bilet za 1,45 i miałem 2 monety: 1zł i > 50gr, to motorniczy 3 razy prosił o przeliczoną kwotę, na co > ja 3 razy odpowiadałem, że nie mam drobnych, więc zapłacę > 5gr więcej. I w końcu za trzcim razem dał się przekonać, bo już myślałem, że nie sprzeda mi biletu w ogóle.

> To może spotkaliśmy się z tym samym motorniczym. Miałem podobną sytuację, też chciałem kupić bilet za 1,45 i daję 1,50, a motorniczy, że nie ma wydać, ja na to, że nie trzeba reszty...a on mi na to wrzaskiem, że nie chce moich pieniędzy...Oczywiście bilet wkońcu wydał. > Z innej beczki, motorniczy kiedyś przy niedzieli kumplowi kazał bilet kupić w kiosku no i w konsekwencji koleś jechał na gapę. Pech chciał, że wsiadły kanarki, ale ku mojemu zdziwieniu okazali wyrozumiałość, komentując, że w przypadku tego motorowego już skargi składali...

Nienawidzę przerostu formy nad treścią...

wysłane przez Administracja 0

Enter ci z klawiatury ukradli, że nowy akapit robisz spacjami?

wysłane przez nuevo

M21 napisał(a):

> Ja chciałem cos jeszcze dodac .W informacji o sprzedazy > biletów jest ze zakup moze odbyc sie tylko za odliczona > kwota .

Ja tylko nadmienie, że kiedyś gdy obowiązywała 20 gr dopłata do biletu w pojazdach KM faktycznie na informacji widniał napis: "Opłatę uiszczać wyłącznie kwotą odliczoną". To się jednak zmieniło wraz ze zlikwidowaniem tej opłaty "manipulacyjnej" i wprowadzono zapis: "Opłatę PROSIMY uiszczać kwotą odliczoną". Jak nie wierzysz to sprawdź co masz napisane w wozie za plecami...

Nienawidzę przerostu formy nad treścią...

wysłane przez M21 1

nuevo napisał(a):

> Jak nie wierzysz to sprawdź co masz napisane w wozie za > plecami...

No to wykazcie sie odrobina uprzejmosci i dawajcie odliczoną kwote .

wysłane przez nuevo

M21 napisał(a):

> No to wykazcie sie odrobina uprzejmosci i dawajcie odliczoną > kwote .

Ależ ja się z tobą zgadzam w prawie całej rozciągłości. Z reguły płacę kwotą odliczoną, a ewentualnych końcówek 5 groszowych wcale nie wymagam. Wymagam za to kultury od sprzedajacego bilet tak samo w kiosku jak i w KM. Ogólnie zauważam pewne niepokojące mnie zjawisko, że o wiele bezboleśniej przychodzi sprzedaż biletów kierowcom i bynajmniej nie jest to spowodowane tym iż mają dostęp do drukowanych biletów (kosztuje to nawet więcej fatygi)...

Nienawidzę przerostu formy nad treścią...

wysłane przez LLUZNIAK

nuevo napisał(a):

> Ogólnie > zauważam pewne niepokojące mnie zjawisko, że o wiele > bezboleśniej przychodzi sprzedaż biletów kierowcom i bynajmniej > nie jest to spowodowane tym iż mają dostęp do drukowanych > biletów (kosztuje to nawet więcej fatygi)...

Ale zauważ, że kierowcy SPPK nie mają drukarek ;) Więc z tą fatygą to nie wszędzie tak jest. Natomiast moim zdaniem nie ma co porównywać prostoliniowo spółek autobusowych z naszym kochanym MZK - mimo ciągłej niedoskonałości tych pierwszych działają one na zupełnie innych poziomach zarówno pod względem zarządzania taborem jak i polityki jakości.

wysłane przez nuevo

W takim np. Toruniu trzeba dopłacić 50 gr do biletu kupowanego w KM i co najciekawsze w regulaminie jest mowa o tym, że jeżeli kierujacy pojazdem nie posiada biletów pasażer nie jest zwolniony z obowiązku posiadania takowego. Podobno w Warszawie dopłata wynosi 60 gr ale nie jestem pewny, niech mnie ktoś poprawi jeśli bzdury plote. Żeby było jasne nie jestem zwolennikie takich rozwiązań.

Nienawidzę przerostu formy nad treścią...