Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

Szczecin artykuł

O stargardzkim taborze słów kilka, czyli skrótowy przewodnik po tutejszych autobusach

Stargardzianin,

dodane przez Stargardzianin; zmodyfikowane

Od ostatniego artykułu o Stargardzie na tym serwisie minęło już 14 lat. Postanowiłem odświeżyć temat. Zapraszam więc do lektury „Przewodnika po stargardzkim taborze” od nikogo innego, jak ode mnie, stargardzkiego miłośnika.

Ogólne wprowadzenie

MPK w Stargardzie obsługuje 19 linii. Na tę liczbę składa się:

  • 10 linii miejskich (1, 2, 5, 8, 9, 10, 12, 13, 14, 15);
  • 2 linie miejskie z przeznaczeniem na przewóz pracowników zakładów znajdujących się na dawnym lotnisku (24 oraz 25);
  • 7 linii podmiejskich, opuszczających granice gminy Miasto Stargard (31–37).

Praktycznie wszystkie one korzystają z oddanego z początkiem lutego 2019 roku, Zintegrowanego Centrum Przesiadkowego (dalej w skrócie ZCP). Wyjątkami od tej reguły są linie 1, 5, 14, 15 i 25. Oprócz tego MPK Stargard realizuje przewozy na zlecenie dla Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego (dalej OREW) i Domu Seniora (dalej SENIOR), a także na życzenie osób niepełnosprawnych.

Wachlarz pojazdów

zdjęcie
„Landrynka” wraca do zajezdni po skończonej służbie
Do dyspozycji zakład posiada w sumie 40 pojazdów z przeznaczeniem na usługi transportu pasażerów. Zaczynając od najmniejszych – dwie sztuki Volkswagena Transportera T5 o numerach #103 i #104. W ruchu częściej spotkać można tego drugiego. Często zapomina się o ich istnieniu ze względu na realizację tylko przewozów osób niepełnosprawnych, które są finansowane przez miasto. Wyposażenie należy do standardowego – 6 miejsc siedzących (w tym 1 dla kierowcy oczywiście) oraz winda dla wózków inwalidzkich w bagażniku. Egzemplarz o numerze #103 ma kolor butelkowej jasnej zieleni, zaś #104 jest granatowy.

Dalej zaczyna się robić odrobinę ciekawiej, albowiem płynnie przechodzimy do Mercedesów Sprinterów – również 2 sztuk. Pierwszy, trochę krótszy #107 do Stargardu zawitał już w 2017 roku. Zakup takiego pojazdu był krokiem w stronę, w którą szło w tym czasie wiele innych miast. Model 511 CDI okazał się być bardzo praktyczny dla przewoźnika poprzez znacznie mniejsze spalanie od jego większych kolegów. Do tej pory jest niemalże codziennie wykorzystywany na trasach, gdzie liczba pasażerów nie należy do największych. Jednakże nie jest on idealny. Zdarzały się przez okres jego eksploatacji większe awarie, które zmuszały MPK do wysyłania autobusów o „pełnych” rozmiarach.

zdjęcie
Częsty gość „dziesiątki” opuszcza ZCP
Kto śledzi temat, ten wie, że do rodziny MPK Stargard dołączył niedawno kolejny Sprinter 511 CDI, któremu przydzielono numer #108. Niemałą ciekawostką dla szczecińskich miłośników jest oczywiście jego pochodzenie (PKS Szczecin), ale od początku. W związku z poważną awarią wcześniej opisanej #107 zdecydowano się na zakup dwóch „gwiazd” od prywatnego przewoźnika. Były to pojazdy o numerach 10274 oraz 10389. Ten pierwszy został zakupiony jako tzw. dawca części, zaś drugi do powiększenia stargardzkiej floty pojazdów klasy MIDI. Oczywiście oba busiki jeżdżą liniowo na stale przypisanych dla ich typu służbach, z przerwami na obsługę SENIOR-a i OREW-u.

Kiedy jednak #107 zawiódł, a #108 jeszcze nie było w szeregach taborowych, sytuację często ratowały 10,5-metrowe MAN-y serii Lion’s City M A47 z silnikiem 290- konnym sprzężonym skrzynią firmy Voith. Zakup trzech sztuk tych pojazdów w 2014 roku zrealizowany został z 50% dofinansowaniem Unii Europejskiej. Doskonale pamiętam skok w kategorii wyposażenia, gdzie nawet klimatyzacja przestrzeni pasażerskiej nie była taka oczywista. Oprócz tego, były to pierwsze pojazdy z biletomatami, tu akurat firmy Pixel z Bydgoszczy, tak samo jak cały SIP wraz z zapowiedziami przystankowymi. Od początku eksploatacji kursują one głównie na służbach linii 10, 12 oraz czasami 13. Dość interesujący może być układ drzwi 1-2-2, gdzie pierwsze są odskokowe, a drugie i trzecie są drzwiami otwieranymi do środka. 

Z końcem marca 2021 roku zadecydowano o demontażu biletomatów z pojazdów o numerach #824 i #826 oraz pozostawieniu go w #825. Zapytacie dokąd trafiły? O tym w dalszej części artykułu…

zdjęcie
Jedyny biały MAN wyczekuje godziny odjazdu z ZCP
Klasę pojemnościową MAXI otwiera pojazd z największym przebiegiem (szacunkowo około 1,3 mln km wykręcone przez w sumie przez 21 lat eksploatacji). Jest nim MAN NL283 o numerze #808. Sprowadzony z Zagłębia Ruhry dwudrzwiowy autobus charakteryzuje się tym, że jako jedyny posiada elektryczny napęd drzwi oraz jako już nieliczny, jest pomalowany na biało. Przyjechał do Stargardu wraz z mniejszym kolegą, MAN-em NM223 (A66) w roku 2012. Ktoś mógłby stwierdzić, że jest to najzwyklejsza używka jakich wszędzie pełno… Trudno jest zaprzeczyć, nie ma w nim nic nadzwyczajnego, oprócz tego, że jest – w przeciwieństwie do #836, który to został wycofany w 2018 roku.

Oczywiście ten, kto lubi tego typu wozy może być spokojny. Pomimo tak dużego przebiegu dalej regularnie wyjeżdża na miasto z zaznaczeniem, że tylko w dni robocze. Trudno też wspomnieć, na jakich dokładnie liniach na pewno go spotkamy, ponieważ jest to po prostu loteria. Często objeżdża linie aglomeracyjne, ale zdarzały się również sytuacje, gdzie woził ludzi na mocno obleganej „dziewiątce” czy „piątce”. Jedno też jest pewne, trochę wody jeszcze upłynie zanim zostanie on wycofany z ruchu.

zdjęcie
Biała Scania nie jest częstym gościem tych terenów
Kontynuując opis pojazdów krążących po mieście w bieli, grzechem byłoby nie wspomnieć o chyba jednej z ciekawszych transakcji na autobusy miejskie. Mowa o pojazdach marki Scania, a dokładnie modelu L94UB (4x2). Sześć sztuk tych pojazdów zostało zakupionych w cenie jednostkowej wynoszącej 460 tys. PLN. Były one praktycznie nieużywane, gdyż odbiorca postanowił z nich zrezygnować. Z tej okazji skorzystały również inne miasta: Kołobrzeg i Grudziądz. Rok młodsze od #808 auta charakteryzują się niską podłogą tylko w pierwszych drzwiach oraz ogólnie topornym wyglądem, zwłaszcza w środku. Mechanicznie są dalej dobrymi pojazdami, żadna z tych Scanii nie miała remontowanych silników, czy skrzyń biegów. Zauważyć za to można pewien mankament, który dał się we znaki po 20 latach eksploatacji – miękki szkielet tego 12-metrowego potwora z aluminium nie radzi sobie z ciężarem zespołu napędowego, czego skutkiem jest zgięcie w dół pozostałych już 4 sztuk za drugą osią. Przejażdżka nimi nie należy już do najprzyjemniejszych, głównie ze względu na wszechobecne trzaskanie podczas jazdy po „polskich drogach” oraz piszczące hamulce. Redukcja ich liczebności z 6 do 4 związana była z ostatnim zakupem, o którym dalej. Wycofane pojazdy #840 oraz #843 w 2018 roku były pierwsze do odstrzału ze względu na spore problemy. Nie inaczej jest teraz. Przy najbliższym zakupie również pozostałe przy życiu: #841, #842, #844, #845 zostaną wycofane. Stąd dla chcących je złapać informacja – radzę się pospieszyć!

Jednakże nie jest to ostatnie słowo marki ze Szwecji w segmencie pojazdów klasy MAXI. W 2008 roku do floty ówczesnego MZK dołączyły dwie sztuki Scanii CN270UB. Wygraną tego przetargu zapewniła gwarancja producenta, będąca najdłuższą zaoferowaną. W pełni niskopodłogowe solówki wyposażone zostały w klimatyzację przestrzeni pasażerskiej oraz monitoring. Były to pierwsze klimatyzowane pojazdy w Stargardzie. Inną ciekawostką jest fakt, iż trzecie drzwi tych pojazdów są asymetryczne. Co to oznacza w praktyce? Skrzydło bliżej silnika jest szersze od drugiego. Inne udziwnienia to zastosowanie pięciotłokowego silnika rzędowego, który wyważany jest specjalnym kołem wyrównawczym.  Kalibracja nie należy do najłatwiejszych zadań, co da się odczuć na postojach, niemniej jeździ się nimi dość przyjemnie. Zawieszenie po prostu robi robotę.

zdjęcie
Żółta Scania przemierza trasę „dziewiątki” o poranku
zdjęcie
Do zajezdni przejazdy „na pusto” są czasem również na wyświetlaczu
Zanim do Stargardu przyjechały MAN-y A47 w leasing wzięto cztery sztuki, podobnych pod paroma względami, MAN-ów A37. Opcja napędu i zawieszenia jest identyczna w porównaniu do mniejszych pojazdów, jednakże zabrakło funduszy na biletomat czy klimatyzację dla pasażerów. A dlaczego wspominam o leasingu? Bo przez okres jego trwania wszystkie jeździły ze szczecińskimi tablicami rejestracyjnymi. Dopiero niedawno zauważono zmianę prefiksu na ZST z cyframi przyporządkowanymi numerom taborowym, co miało miejsce od samego początku w A47. 12-metrowce na start były numerowane z przedziału #821-#824, ale po niedługim okresie (paru miesięcy) #824 został przemianowany na #820.  Ogólne wyposażenie jest dość mocno podstawowe. Przewidziana była możliwość montażu biletomatu, w założeniu tego samego typu, co w mniejszej wersji, jednakże nigdy nie nastąpiło.

Na zakup większej ilości fabrycznie pojazdów musieliśmy czekać do 2018 roku. Wówczas w drugim przetargu jako jedyny startujący i zarazem mieszczący się w zakładanym budżecie wygrał Solaris z Bolechowa. Za pierwszym podejściem żaden z oferentów nie zdecydował się na złożenie oferty, po tym jak MPK postanowiło zmienić terminy dostaw i liczbę transz w jakich te pojazdy miały się pojawić. Na początku miały być dostarczone w trzech transzach: 5+5+6, w drugim podejściu rozłożono dostawy na dwie: 8+8. Marka, której nie trzeba nikomu przedstawiać, zaoferowała swój model Urbino 12 (IV generacji). Niedługo po ogłoszeniu wyniku przetargu, przewoźnik wraz z miastem ogłosili konkurs na nowy schemat malatury autobusów. W związku z tym, po przyjeździe pierwszych sztuk do miasta (który był opóźniony o ponad miesiąc), zawiązała się niemała wrzawa, albowiem kolor z wizualizacji i ten nałożony na produkt finalny nie były niestety spójne. Na obrazkach kolor ten wpadał mocniej w fiolet, zaś faktycznie polakierowano Solarisy w kolor zbliżony do różu, ładnie określanym jako purpurowy.

W czasie produkcji miało miejsce jeszcze jedno wydarzenie; zmiana właściciela spółki Solaris Bus & Coach. Z pozoru nieistotne dla stargardzkiego zamówienia, przyniosło pewne zmiany między pierwszą a drugą dostawą. Wszystkie pojazdy z tego okresu przejściowego charakteryzuje montaż owiewek dachowych oraz osłony chłodnic już z Urbino po liftingu. W czasie gdy ta osłona wygląda całkiem dobrze na tych pojazdach (szklana linia nadwozia idzie przez całą długość solarisa), takie owiewki dachowe sprawiają, że „karton” robi się jeszcze bardziej „kartonowy”. Kolejną różnicą miedzy dostawami jest kolor dachu. Pierwsza dostawa miała w kolorze reszty nadwozia, zaś druga – biały. Wszystkie natomiast wyposażone są w klimatyzację przestrzeni pasażerskiej, monitoring cyfrowy (do tej pory wszystkie kamery były analogowe) oraz SIP znany z MAN-ów A37/47.

zdjęcie
Nowy tabor przejeżdża również przez mniej zadbane części miasta
zdjęcie
#803 na tej linii jest niemałym zaskoczeniem
W 2000 roku MZK zakupiło trzy sztuki fabrycznie nowych MAN-ów NL222 (A11), pierwsze dwa dotarły jeszcze w tym samym, zaś ostatni dotarł 2 lata później. Dlatego właśnie ten ostatni – #803 dalej kursuje po stargardzkich ulicach. Poprzednie dwa (#801 i #802) opuściły zajezdnię wraz z odbiorem pierwszej dostawy Solarisów. Najstarszy w służbie Stargardu MAN ma szacunkowo 1,2 mln km na liczniku i możemy być pewni, że jeszcze trochę pojeździ. Jeśli jednak nie jesteście zażartymi fanami takich pojazdów, od razu wspominam – ten egzemplarz praktycznie nie ma zawieszenia. Czuć w nim każdą dziurę i nierówność oraz hałas, jaki przy tym towarzyszy jest kosmiczny. Aczkolwiek z zewnątrz i w środku jest wozem zadbanym – korozja nie wylewa się bokami, dzięki czemu na zdjęciach wygląda dobrze. Spotkanie go na konkretnej linii – niemożlwe. Tu też obowiązuje loteria.

Czas przejść do autobusów o pojemności MEGA. Na tapecie mamy najstarsze (2008 rok) MAN-y we flocie MPK: używane 2 sztuki NG323 (A23), sprowadzone z Göteborga o numerach taborowych #814 oraz #816. Ktoś z Was mógłby stwierdzić, że są najgorszymi wozami u nas (patrząc na podobne modele jeżdżące po Szczecinie). Uspokajam, serwis MPK zrobił dość dobrą robotę. Pojazdy sprawiają wrażenie zadbanych, ale technicznie zaliczyły kilka dłuższych postojów w zajezdni. Konfiguracja ich drzwi to układ 2-2-2-0. Pierwsze są otwierane do środka, a drugie i trzecie na zewnątrz. Obicia siedzeń zostały wymienione, przez co auta wyglądają trochę lepiej. Posiadają klimatyzację tylko dla kierowcy. Te, jak i wszystkie przeguby spotkać można na liniach 2 i 8, w sezonie letnim kursują też na linii 34 jako wzmocnienie dojazdu mieszkańców nad jezioro Miedwie.

zdjęcie
„Göteborg” jak każdy inny przegub jedzie na pętlę na Tańskiego
Dwie, rok młodsze jednostki spod znaku niemieckiego producenta to modele NG313 (również A23) to zakupione przez MZK jako nowe z układem drzwi 2-2-2-2. Do nich trafiły biletomaty z pojazdów #824 oraz #826 w marcu zeszłego roku. Oba przeguby niedawno przejechały pół miliona przejechanych kilometrów. Przez bardzo długi czas pierwszy z nich – #811 był pojazdem flagowym miejskiego operatora (być może z mostem napędowym z nieistniejącego już MAN-a NL223 #804). To także pojazdy posiadające klimatyzację tylko dla kierowcy.

zdjęcie
#818 w nowym wydaniu zaczął pojawiać się bardzo często na liniach
Na zakończenie rodzynek. Jedyna, prawdopodobnie na całym świecie (nigdy nie znalazłem potwierdzonej zdjęciem informacji o istnieniu innych egzemplarzy tego modelu)  Scania L94UA (6x2*2). Zanim trafiła do nas, służyła jako pojazd promocyjny w stolicy Estonii, Tallinie na targach autobusowych, ale także na liniach miejskich. Do Stargardu przyjechała wraz z białymi Scaniami w 2004 roku za cenę 650 tys. PLN. Otrzymała numer #818 i do dziś przewozi pasażerów. Nadal dostępne są do niej części zamienne, ponieważ omawiana „osiemnastka” ma ich sporo wspólnych z solową wersją. To 4-drzwiowy pojazd, z czego aż 3 są dostępne z niskiej podłogi. Posiada dwa miejsca na wózki (po jednym na człon) oraz zupełnie inne wnętrze od tego znanego z autobusów solowych Scania. Zaskoczyć może fakt, że jest ona zauważalnie wyższa od lwów, dorównując wysokością do Solarisów (ok. 3,2 metra). W obecnym roku została przemalowana z oryginalnych, czerwonych barw na kolor znany z najnowszych nabytków.

Korzystając z okazji, pragnę przypomnieć, że właśnie tą Scanią organizowany jest przejazd z fotostopami, który odbędzie się 7 maja (w sobotę).

Poniżej prezentuję tabelę przedstawiającą kompletny spis taboru liniowego, (sortowany od najmłodszych):

Marka Model Liczba egzemplarzy Numery taborowe Rocznik
Solaris Urbino 12 8 858–865 2019
8 850–857 2018
MAN NL293 (A47) 3 824–826 2014
NL293 (A37) 4 820–823 2014
NG313 2 811, 812 2009
Mercedes-Benz 516CDI 1 108 2009
511CDI 1 107 2008
MAN NG323 2 814, 816 2008
Scania CN270UB 2 846, 847 2008
L94UB 4 841–845 2002
L94UA 1 818 2002
MAN NL222 1 803 2002
NL283 1 808 2001

Podsumowując…

Park taborowy stargardzkiego przewoźnika składa się z trzech marek pojazdów jeżdżących liniowo. Do tego musimy dołożyć pojazdy techniczne w postaci Transportera T5 #105, Transportera T4 #106 (często wykorzystywany do czyszczenia przystanków i naprawiania wiat), VW Caddy #101 oraz bardzo rzadkiego gościa stargardzkich ulic – skróconego Ikarusa 280 #102, pełniącego rolę pojazdu technicznego, transportera nowych wiat i holownika.

W wakacje 2021 roku niemal wszystkie autobusy nieposiadające żadnego biletomatu, otrzymały nowe urządzenia firmy „Mera” z mozliwością płatności wyłącznie zbliżeniowo. Wyjątek to pojazd #108 (nie uwzględniając zakupu u kierowcy).

Pomimo niewielkich rozmiarów miasta, park taborowy jest dość rozbudowany i z pewnością nie nudny. Zapraszam z otwartymi ramionami na wycieczkę do Stargardu. Zdjęcia i spostrzeżenia na temat komunikacji mile widziane!

Na podstawie:

  • phototrans.pl
  • mpkstargard.pl
  • wiedzy własnej

opracował Stargardzianin.

Przeczytaj również: Z wizytą w Stargardzie Szczecińskim (4.06.2008)

brak komentarzy