> > Pytanie: czy wiesz cos na temat autobusów okolo 8-9 letnich, > > 3-drzwiowych krotkich i 4-drzwiowych przegubowych, BEZ > > klimatyzacji gdzies za nasza zachodnia granica, ktore czekaja > > na nowego wlasciciela? > > A i owszem znam wozy bez klimatyzacji mające kilka lat, ale nie > są do sperzedania.

Dziękuję, za odpowiedź na moje pytanie.

W związku z tym, że nie jesteś w stanie podać mi przykładu takich autobusów mam kolejne pytanie: Czy Twoim zdaniem SPAK, SPAD i SPPK powinno zakończyć działalność w związku z brakiem możliwości prowadzenia przewozów pasażerskich w zakresie zamówionym przez Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, czy może spółki te powinny dalej prowadzić przewozy uwielbionymi przez ciebie Jelczami M11 i Ikarusami 280 w których nie ma klimatyzacji ale również niskiej podłogi lub choćby szczelnych okien?

> Coś tak czuję że jakby dobrze poszukał to by i > znalazł.

Skoro "te złomy" tak bardzo Tobie przeszkadzają, to wszyscy - miłośnicy, pasażerowie oraz prezesi spółek autobusowych - z uytęsknieniem czekamy na wyniki Twoich poszukiwań.

> Pamiętaj że nie tylko Niemcy są.

Cytuje swoją wypowiedź: "gdzies za nasza zachodnia granica". Wiec jak widać, nie ograniczam się wyłącznie do Niemiec.

> Jest jeszcze Dania - > również bardzo popularny kraj ściągania autobusów.

To chyba z danii był "różowy prosiaczek"? MAN który Mittel-west Europa woziło ludzi na 702 dawno temu? Takimi autobusami chciałbyś wozić ludzi? W czym będą one lepsze od M11?

> W Niemczech > też znam miasto gdzie kupione były wozy nowe bez klimatyzacji w > 2000r. :)

Pytałem o miasta, które autobusów się pozbywają. W obecnym (zachodnim) tempie o tym autobusach możemy porozmawiać za 4 lata. O czywiście pod warunkiem, że Polska w dalszym ciągu będzie 20 lat za takimi Niemcami i w dalszym ciągu będziemy narzekać, że autobnusy z klimatyzacją są be.

> A tak w ogóle to naprawdę nie mam nic przeciwko tym autobusom.

I to dlatego nazywasz te autobusy złomem? Wiesz... to nie marka autobusu decyduje o tym, czy kierowca włączy klimatyzację. I zapewnim Cię, że gdyby to było w Volvo to teraz pisał wątki o tym, że kierowcy są be, bo nie włączają klimatyzacji, zamiast narzekać, że klimatyzacja w MANach jest.

> To jest najzwyklejsza chęć > przejechania w ludzkich warunkach.

Ciekawe... Jeszcze nie tak dawno "jazda w ludzkich warunkach" oznacza, ze sie pasazerowie mieszcza w pojezdzie. Oto jak szybko potrzeby ludzkie wzrastaja - teraz "jazda w ludzkich warunkach" zonacza jazde Jelczem, w którym najlepszym kawałkiem blachy jest grill wieziony na ognisko przez miłośników komunikacji miejskiej.

--- 1 październik 2004 - smutny lepszego początek